Znów niejasne zachowanie kontraktów

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2025-04-30 13:05

Środowa sesja na Wall Street zapowiada się jako jedna z najważniejszych w tym miesiącu – i być może w całym dotychczasowym drugim kwartale – ze względu na kumulację kluczowych danych makroekonomicznych oraz wyników największych spółek technologicznych.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy pozostają bez większych zmian lub lekko spadają, co odzwierciedla ostrożność inwestorów przed publikacją danych o PKB, inflacji PCE oraz zatrudnieniu w sektorze prywatnym (ADP).

Inwestorzy oczekują, że PKB USA za pierwszy kwartał wskaże na wyraźne spowolnienie, a część analityków przewiduje wręcz ujemny odczyt, po serii rozczarowujących danych – zwłaszcza o rekordowym deficycie w handlu towarami w marcu. Dane te rzucają cień na perspektywy gospodarcze w otoczeniu wzrastających napięć handlowych i niestabilności regulacyjnej. Indeks cen PCE, preferowany przez Fed wskaźnik inflacyjny, ma według prognoz utrzymać się w okolicach 2,2 proc., co może mieć znaczenie dla przyszłych decyzji w polityce monetarnej.

Na froncie korporacyjnym w centrum uwagi znajdą się dziś po sesji wyniki gigantów technologicznych – Microsoftu i Meta Platforms – które mogą zadecydować o kierunku notowań sektora technologicznego i inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją. Rynek na razie reaguje na rozczarowujące prognozy Super Micro Computer (SMCI), której akcje tracą ponad 15 proc. w handlu przedsesyjnym, co podsyca obawy o możliwe ograniczenie wydatków na AI. Z kolei akcje Snap odnotowały spadek o ponad 13 proc. po wycofaniu prognoz na drugi kwartał.

Po wtorkowym wzrostowym zamknięciu – Dow Jones zyskał 300 punktów, a S&P 500 i Nasdaq zanotowały szósty dzień zwyżek – indeksy próbują ustabilizować się na koniec burzliwego miesiąca. Pomimo zawirowań, Nasdaq jest na dobrej drodze do zakończenia kwietnia na plusie, natomiast Dow Jones może stracić ponad 3,5 proc.

Sekretarz Skarbu Scott Bessent ocenił, że „indywidualni inwestorzy trzymali się mocno, podczas gdy inwestorzy instytucjonalni panikowali” w niedawnym zamieszaniu na rynku. Drobni inwestorzy byli głównymi nabywcami wyprzedaży z tego miesiąca .

Dodatkowym czynnikiem niepewności pozostają sygnały płynące z Białego Domu – środowa sesja przypada na 100. dzień prezydentury Donalda Trumpa, a jego nieprzewidywalna polityka taryfowa wywołuje mieszane reakcje inwestorów. Komentarze o możliwym porozumieniu handlowym z Indiami pomogły we wtorek odbić notowania, ale rynek pozostaje czujny wobec niespodziewanych zwrotów politycznych.

Prezydent podpisał też we wtorek parę rozporządzeń mających na celu złagodzenie skutków taryf samochodowych, co powinno pozytywnie przekładać się na notowania walorów spółek motoryzacyjnych.

Około godziny 13-tej polskiego czasu kontrakty na indeks DJ IA rosły o 0,08 proc. Futures na szerszy wskaźnik S&P500 zniżkowały o 0,24 proc. Natomiast na technologiczny Nasdaq 100 spadały o 0,44 proc.