We wtorek przed południem rubel słabł o 1,1 proc. do 60,32 za dolara. Obligacje skarbowe Rosji taniały siódmy dzień z rzędu, rentowność „pięciolatek” rosła o 9 pkt bazowych do 11,17 proc.

Rubel jest o mniej niż 1 proc. od wymazania całego tegorocznego zysku po pięciu tygodniach spadku wartości. Słabnięcie rosyjskiej waluty zwiększa koszt importu i anuluje wysiłki banku centralnego nakierowane na zmniejszenie inflacji. Oznacza także, że Bank Rosji może nie obniżyć stóp procentowych na posiedzeniu 31 lipca, przerywając serię czterech obniżek w tym roku.
- Z jednej strony, recesja i mocne zacieśnienie polityki kredytowej przemawiają za cięciem stóp. Z drugiej, luzowanie polityki w momencie kiedy rubel wyraźnie słabnie może spowodować dalszy spadek jego wartości, co kreuje zagrożenie inflacji i stabilności finansowej – powiedziała Liza Jermolenko, analityczka Capital Economics w Londynie.