Do końca nie było wiadomo, kto na finiszu będzie miał powody do zadowolenia. Czy byki świętujące kolejny rekord, czy strona podażowa, obstawiająca korektę ostatnich wzrostów.
Ostatecznie wygrała żądzą zysku. Indeks DJ IA wzrósł o 0,19 proc. (0,6 proc. w skali tygodnia), wskaźnik S&P500 wzmocnił się o 0,16 proc. +1,1 proc. w tydzień), zaś Nasdaq zyskał 0,38 proc. (+2,1proc.)
Niestabilna sytuacja na parkietach wynikała przede wszystkim z reakcji na opublikowane w piątek dane makro. Z jednej bowiem strony słabsze od prognoz dane wzroście zatrudnienia w sektorze prywatnym i pozarolniczym (w tym drugim przypadku najmniejszy wzrost od czterech miesięcy) podkopują nadzieje na trwałą poprawę w tym segmencie rynku, z drugiej jednak strony zwiększają pewność w dalszą stymulację gospodarki przez Fed.
Z kolei do 7,4 proc. z 7,6 proc. spadła stopa bezrobocia.
Zgodny z prognozami okazał się natomiast wzrost czerwcowych wydatków Amerykanów, które co warto podkreślić, zwiększyły się bardziej niż przychody.
Rozczarowały dane o zamówieniach w przemyśle, które zwiększyły się o 1,5 proc. m/m wobec prognozowanej dynamiki rzędu 2,2 proc.
O niedosycie można też mówić w przypadku zamówień na dobra trwałego użytku. Co prawd dynamika na poziomie 3,9 proc. jest spora (choć liczono na jeszcze więcej – 4,2 proc.), jednak zawdzięcza to zamówieniom na środki transportu. Nie uwzględniając ich bowiem w wyliczeniach, wskaźnik spadł względem maja o 0,1 proc. przy oczekiwanym braku zmiany.
Spośród spółek, słaby dzień miał Chevron. Akcje jednego z potentatów rynku paliwowego traciły chwilami ponad 2,3 proc. po tym jak koncern poinformował o największym od czterech lat spadku kwartalnego zysku.
Odmienne humory mieli udziałowcy AIG. Ubezpieczyciel, który spłaci rządową pomoc w ubiegłym roku zapowiedział kwartalną dywidendę w kwocie 10 centów na akcję. Dodatkowo pochwalił się 17-proc. wzrostem zysku netto do poziomu 2,73 mld USD. W efekcie kurs akcji zwyżkował o blisko 3 proc.
Ponad 11-proc. aprecjacją mogli cieszyć się posiadacze papierów LinkedIn. Operator sieci społecznościowej dla profesjonalistów odnotował 59-proc. wzrost przychodów do 363,7 mln USD w drugim kwartale przebijając prognozy analityków.
Swoją wycenę zwiększały też walory Della, drożejące o ponad 5 proc. Michael Dell, założyciel spółki i fundusz Silver Lake Management zgodzili się podwyższyć swoją ofertę wykupu akcji producenta komputerów do 13,75 USD za akcję ze specjalną dywidendą rzędu 13 centów za papier.
Warto też wspomnieć o Faceooku. Akcje najpopularniejszego na świecie portalu społecznościowego po 1,5-proc. wzroście przebiły cenę 38 USD z oferty IPO.