Ta sztuka w pełni udała się parkietowi grupującemu spółki z tradycyjnych sektorów gospodarki. Z dużymi oporami przyszło to z kolei rynkowi technologicznemu Nasdaq, który przez część dnia zszedł nawet poniżej kreski.
Ostatecznie na finiszu sesji indeks DJ IA zyskiwał 0,52 proc. wskaźnik S&P500 rósł o 0,31 proc. zaś Nasdaq wzrósł o 0,02 proc.
Inwestorzy podbijali wyceny akcji pod spekulacje związane z nadziejami na nowe działania stymulujące ze strony Fed i że niemiecki Sąd Najwyższy nie będzie chciał opóźniać kwestii związanych z programem ratunkowym dla Eurolandu.
Wszyscy czekają na to co zrobi Rezerwa Federalna i niemiecki sąd – twierdzi Greg Peterson, dyrektor badań inwestycyjnych w Ballentine Partners. Dodaje, że rynek oczekuje trzeciej rundy luzowania ilościowego.
Optymizm i wiara dotknęły niemal całej szerokości rynku. Tylko jedna z dziesięciu branż wchodzących w skład indeksu S&P500 była na minusie.
Z istotnych danych makro we wtorek wymienić należy tylko dotyczące wysokości deficytu handlowego. W lipcu wzrósł on o 0,2 proc. do 42 mld USD i okazał się niższy niż oczekiwali analitycy (średnio 43,5 mld).
W prestiżowej średniej Dow Jones wzrosty napędzały walory Alcoa, największego amerykańskiego producenta aluminium. W skali aprecjacji wtórowały akcje Caterpillar, potentata segmentu ciężkich maszyn budowlanych.
Podobnie jak miało to miejsce w Europie, przecenie poddawały się papiery spółek reprezentujących sektor dóbr luksusowych. Zniżkował m.in. kurs akcji Ralph Lauren czy Tiffany. Na wyceny negatywnie wpłynęła rozczarowująca prognoza finansowa Burberry, największego brytyjskiego przedstawiciela tego segmentu.