Indeksy falowały a handlujący nie mogli zdecydować się w którą stronę wyraźniej pchnąć rynek dyskontując najnowsze dane makro i doniesienia z Ukrainy.

W przypadku informacji z gospodarki, rozczarował odczyt wskaźnika zaufania konsumentów. W wyliczeniu na marzec, które opracował Uniwersytet Michigan indeks spadł do 79,9 pkt, co oznacza najniższy od listopada poziom sentymentu konsumentów.
Z kolei z innego raportu dowiedzieliśmy się, że ceny producentów spadły w lutym o 0,1 proc. a ich deprecjacja była napędzana najwyższym od niemal roku spadkiem kosztów usług.
Teraz inwestorzy z napięciem będą wyczekiwać na przyszłotygodniowe posiedzenie FOMC, organu Rezerwy Federalnej odpowiedzialnego za politykę stóp procentowych i politykę monetarną. Oczekuje się, że ponownie zapadanie decyzja o redukcji programu skupu aktywów, tym razem nawet o 20 mld USD do 65 mld USD miesięcznie.
W piątek przez długi czas na wartości zyskiwało siedem z 10 głównych grup branżowych tworzących indeks S&P500. Największą aprecjacją mogły pochwalić się segmenty użyteczności publicznej i surowcowy.
Ponad 1-proc. zwyżkę notowały walory Yahoo, dzięki czemu odbiły po pięciosesyjnej przecenie. To zasługa informacji, że chiński gigant internetowy Alibaba Group Holding, w którym Yahoo posiada 23 proc. udziałów jest coraz bliżej pierwotnej oferty publicznej. W stanach Zjednoczonych może na być przeprowadzona już nawet w kwietniu.
Ostatecznie na finiszu sesji indeks DJ IA tracił 0,27 proc. Wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,28 proc. zaś Nasdaq o 0,35 proc.
W skali tygodnia indeksy spadły odpowiednio o 2,4 proc., 2,0 proc. i 2,1 proc. Dla DJ i S&P500 były to największe spadki od siedmiu tygodni zaś dla Nasdaq od kwietnia 2013 r.