Żółta błyskawica na drogach Unii

Marta Biernacka
02-06-2005, 00:00

Ryszard Ellert i jego samochody ścigają się z czasem. Auta przemierzają drogi, a on biega w maratonach na 6 kontynentach świata.

W Sydney Ryszard Ellert stawił czoła olimpijskiej trasie, w Chinach uczestniczył w 11-kilometrowym triatlonie po Wielkim Murze — do tej pory wspomina drabinę z setek schodów. W 2007 r. zamierza rywalizować z uczestnikami maratonu na Antarktydzie.

Właściciel tegorocznej Gazeli Biznesu (13 miejsce w województwie mazowieckim), firmy transportowej Link ma dwie pasje — sport i biznes. Twierdzi, że będzie biegał aż do utraty sił i robił biznes — dopóki będzie miał wizję. A tej na razie mu nie brakuje.

Na równi pochyłej

Po studiach Ryszard Ellert pracował wraz z ojcem w rodzinnej drukarni, którą potem odziedziczył. Na zmianę obsługiwali maszynę poligraficzną. Pod koniec lat 80. poczuł, że swoją pracę musi urozmaicić.

— Pojawiła się okazja do zrobienia biznesu i wykorzystałem ją. W wymianie za ruble transferowe kupiłem kilka ciężarówek i założyłem firmę transportową. W 1991 r. dołączył do tego zakup samochodów MAN — wspomina Ryszard Ellert.

Interesy szły gładko, bo konkurencja dopiero się rodziła. Szef Linku nie odczuwał też potrzeby wyciskania z młodego wolnego rynku wszystkich soków. Klienci walili drzwiami i oknami.

Potem nastały czasy drogich kredytów, wiele firm złapało się w tzw. pułapkę kredytową. Zaczęły się schody, nauka oszczędzania, inwestowania w rozwój, skrupulatnego liczenia zysków i strat.

— Zachłysnąłem się sukcesem, a po nim przyszły próby i starania, żeby nie wypaść z rynku — wspomina Ryszard Ellert.

Od połowy lat 90. do 1999 roku firma Link tkwiła w stagnacji. Zaniedbane przedsiębiorstwo bez strategii znalazło się w tarapatach.

W biznesie jak w sporcie

Pierwszy maraton prezes Linku pobiegł w Nowym Jorku w 1998 r. — 42 km 192 m. Uczestniczyło w nim 35 tys. osób. Wiedział, że nie będzie liderem, ale chciał dotrwać do mety i wyciągnąć rękę po pamiątkowy medal. Dostaje go każdy — to symbol entuzjazmu, hartu, charakteru.

— Wtedy zdałem sobie sprawę, że interesy to nie tylko przejadanie zysków, ale ciężka praca i poświęcenie — jak sport — mówi Ryszard Ellert.

Plan działania

Link u progu 2000 r. miał 8 samochodów i ogromne zadłużenie w banku. Przedsiębiorstwo wymagało gruntownych zmian, rozpoczęła je przeprowadzka z Warszawy do Wiązownej. Prezes postawił na nową załogę, młodych, dynamicznych ludzi z pomysłami. Dla nich historia firmy zaczęła się w 1999 r., nie było oglądania się za siebie.

Celem Linku stały się międzynarodowe trasy i duże korporacje. Uderzenie w ten segment klientów było częścią nowej strategii.

— W branży najlepiej wyrabia się prestiż i zaufanie poprzez rekomendacje wielkich koncernów. Opinie Gillette, Boscha, General Motors pomogły nam zbudować markę — mówi Ryszard Ellert.

Inwestycje

W ciągu ostatnich 5 lat tabor Linku rozrósł się z 8 do ponad 200 aut. Czarne samochody z charakterystyczną żółtą błyskawicą przemierzają drogi m.in. Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii, Niemiec oraz Wschodu — Rosji i Ukrainy. Ryszard Ellert podkreśla, że w dużej mierze to zasługa współpracy z firmami leasingowymi.

— Leasingodawcy, np. Volvo Finance, są nieocenionymi partnerami firmy transportowej. Przy dynamicznym rozwoju pomagają zachować płynność finansową przedsiębiorstwa — mówi.

Ważne jest też posiadanie niezbędnych certyfikatów. W 2001 r. Link zyskał certyfikat ISO 9002, który w 2003 r. zastąpił rozszerzonym systemem zarządzania jakością według normy ISO 9001:2000 oraz wdrożył HACCP. Wszystkie samochody firmy są wyposażone w system GPS, dzięki czemu informacja o ich lokalizacji jest dostępna w każdym momencie przewozu.

— Uruchomiliśmy usługę Tracking & Tracing, dzięki której klient może samodzielnie śledzić przesyłkę na monitorze komputera za pośrednictwem połączenia internetowego — mówi Ryszard Ellert.

Obecnie Link inwestuje w system Quallcom, który umożliwi monitoring pojazdu za pośrednictwem satelity. To znów kroczek ku nowoczesności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Biernacka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Żółta błyskawica na drogach Unii