Spółki chcą nadal coś robić razem. Na razie jednak jedna jest zajęta rozmowami z EBOR, a druga — z Rosją.
Minęły już dwa miesiące od czasu, kiedy Petrolinvest, z grupy Ryszarda Krauzego, podpisał ramową umowę o współpracy z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG). Była konferencja prasowa i szumne zapowiedzi. Od powołania reprezentanta PGNiG do rady Petrolinvestu, przez współpracę operacyjną w Kazachstanie, aż po możliwość objęcia pakietu akcji Petrolinvestu przez gazowego potentata. Do tej pory w sprawie współpracy panuje cisza. Czy coś się stało?
— Mamy otrzymać zlecenie na prace konsultingowe w Kazachstanie dotyczące określenia zasobności w ropę i gaz dwóch głównych koncesji Petrolinvestu: OTG i EmbaJugNieft. Pracujemy też obecnie nad powołaniem wspólnego zespołu. W ubiegłym tygodniu o współpracy mieli rozmawiać prezesi obu spółek. Spotkanie jednak przełożono na późniejszy termin — mówi Piotr Gliniak, dyrektor departamentu poszukiwań złóż PGNiG, odpowiedzialny za negocjacje, które doprowadziły do podpisania umowy z Petrolinvestem.
Społeczna rada
Szef PGNiG na razie ma na głowie negocjacje w sprawie umowy gazowej z Rosjanami. A co z Petrolinvestem?
— Bardzo liczymy na tę współpracę i nie marnujemy czasu. Pracujemy obecnie wspólnie z PGNiG nad przygotowaniem prac wiertniczo-geologicznych w Kazachstanie — mówi enigmatycznie Paweł Gricuk, prezes Petrol- investu.
Tymczasem nieoficjalnie mówi się, że osoby z PGNIG nie palą się do wejścia do rady nadzorczej Petrolinvestu. Ponoć dlatego, że praca w jego radzie jest "społeczna". Paweł Gricuk potwierdza, że za udział w jej pracach nie przysługuje wynagrodzenie. Zapewnia jednak, że nie będzie problemów z kandydatami do niej.
— Czekamy też, by rozszerzenia składu rady dokonać wraz z powołaniem do niej reprezentanta Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR). Jesteśmy na końcowym etapie rozmów w sprawie uzyskania od niego finansowania — dodaje Paweł Gricuk.
Pod koniec listopada, gdy Petrolinvest ogłaszał podpisanie umowy z PGNiG, Paweł Gricuk deklarował, że podpisanie umowy z EBOR nastąpi "w najbliższym czasie".
Obopólna korzyść
Opinie analityków w sprawie przyszłości współpracy obu spółek są rozbieżne.
— Ta umowa miała głównie skłonić Petrolinvest, by spłacił należności wobec zależnej od PGNiG spółki Poszukiwania Nafty i Gazu z Krakowa. Tak się też stało. Nie podejrzewam jednak, by ta współpraca miała przed sobą jakąś większą przyszłość. Na pewno Petrolinvestowi bardzo przydałby się tak silny partner jak PGNiG — twierdzi Andrzej Szczęśniak, niezależny ekspert rynku paliw.
Inni analitycy twierdzą, że w ostatnich miesiącach doszło do znaczącego postępu w zacieśnianiu relacji biznesowych obu spółek.
— Petrolinvest może zyskać nie tylko na know-how, ale także na wsparciu kapitałowym PGNiG. Gazowy potentat z kolei dzięki Petrolinvestowi może uzyskać bezpośredni dostęp do kazachskich zasobów surowcowych — twierdzi Rafał Salwa, niezależny analityk giełdowy.