Żółwie tempo Petroinvestu i PGNiG

Paweł Janas
opublikowano: 25-01-2010, 06:00

Spółki chcą nadal coś robić razem. Na razie jednak jedna jest zajęta rozmowami z EBOR, a druga - z Rosją.

Minęły już dwa miesiące od czasu, kiedy Petrolinvest, z grupy Ryszarda Krauzego, podpisał ramową umowę o współpracy z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG). Była konferencja prasowa i szumne zapowiedzi. Od powołania reprezentanta PGNiG do rady Petrolinvestu, przez współpracę operacyjną w Kazachstanie, aż po możliwość objęcia pakietu akcji Petrolinvestu przez gazowego potentata. Do tej pory w sprawie współpracy panuje cisza. Czy coś się stało?
- Mamy otrzymać zlecenie na prace konsultingowe w Kazachstanie dotyczące określenia zasobności w ropę i gaz dwóch głównych koncesji Petrolinvestu: OTG i EmbaJugNieft. Pracujemy też obecnie nad powołaniem wspólnego zespołu. W ubiegłym tygodniu o współpracy mieli rozmawiać prezesi obu spółek. Spotkanie jednak przełożono na późniejszy termin - mówi Piotr Gliniak, dyrektor departamentu poszukiwań złóż PGNiG, odpowiedzialny za negocjacje, które doprowadziły do podpisania umowy z Petrolinvestem.

Szef PGNiG na razie ma na głowie negocjacje w sprawie umowy gazowej z Rosjanami. A co z Petrolinvestem?

Współpraca Petrolinvestu z PGNiG jakoś nie może wystartować.
Współpraca Petrolinvestu z PGNiG jakoś nie może wystartować.
None
None

Więcej - w poniedziałkowym Pulsie Biznesu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane