Świetnie wyedukowane, samodzielne i kreatywne w prowadzeniu biznesów – takie są żony czołowych graczy funduszów hedgingowych na Wall Street. Portal businessinsider.com postanowił przyjżeć im się z bliska.
Zaczynamy
od Gabrielle Sacconaghi, żony Louisa Moore’a Bacona, inwestora zaliczanego do
setki najlepszych w XX wieku. Kanadyjka ma dyplomy uniwersytetów McGill i
Cambridge. Kiedyś pracowała w Sotheby's, a obecnie jest konsultantem ds. sztuki
w Nowym Jorku.
Gail
Golden, żona inwestora Carla Icahna, którego majątek jest szacowany na ponad 14
mld USD prowadzi z kolei swój własny biznes, organizuje luksusowe wycieczki dla
kobiet, które chcą podróżować bez swoich mężów. Gail poznała Carla, gdy dostała
pracę jako jego asystentka. Wkrótce później byli już parą, a Icahn zdecydował się rozwieść z żoną i poślubić nową miłość.
Czas w końcu na prawdziwą „finansową grubą rybę” wśród żon
szefów Wall Street. Urodzona we Francji Anne Dias Griffin ukończyła Harvard, a
następnie założyła swój własny fundusz hedgingowy Aragon Global Management,
jeden z lepszych wśród założonych przez kobiety.
Doświadczenia w brutalnym świecie finansów nie brakuje Laurze
Arnold, żonie Johna Arnolda, który według magazynu „Forbes” jest drugim
najmłodszym człowiekiem w USA, który ma więcej niż 1 mld USD, a konkretnie 4.
Laura skończyła Yale i Cambridge, później pracowała w firmie prawniczej, aby w
końcu zostać współzałożycielką funduszu private equity Cobalt Energy
International.
Z
zupełnie innej bajki jest Lisa Falcone, żona Philipa Falcone, wielkiego
ryzykanta z Harbinger Capital Partners. Lisa zarówno w życiu, jak i interesach
też bywa drapieżna. Wychowywała się w hiszpańskiej części Harlemu, w młodości
rozwijała karierę modelki, a teraz prowadzi firmę producencką Everest
Entertainment i ostro walczy o kontrakty muzyczne amerykańskich artystów. Na początku roku były lokaj w
posiadłości państwa Falcone oskarżył żonę inwestora o molestowanie seksualne.
