Genowefa Ferenc, senator z SLD, złoży dziś poprawkę skreślającą 50-proc. PIT dla najlepiej zarabiających. Przejdzie?
Dziś rozpocznie się trzydniowe posiedzenie Senatu. Na pierwszy ogień pójdą nowelizacje ustaw podatkowych (PIT oraz CIT). Już dziś może się okazać, czy zostanie wprowadzona 50-proc. stawka podatku dla zarabiających powyżej 600 tys. zł rocznie. Ma wejść w życie 1 stycznia 2005 r. Jeżeli jednak senatorowie poprą poprawkę Genowefy Ferenc z SLD, sprawa wróci do Sejmu.
Budżet zyska czy straci?
Sejm uchwalił 50-proc. stawkę PIT na wniosek Marka Pola z Unii Pracy. Poparli go posłowie SLD, PiS, SDPL, Samoobrony i PSL. Przeciwko były tylko PO oraz SKL. Negatywną opinię o czwartej stawce ma także Ministerstwo Finansów (MF). Resort twierdzi, że objęłaby ona około 4 tys. osób i da budżetowi jedynie 240 mln zł rocznie. Pojawiły się także opinie, że nowy próg wpłynąłby wręcz na zmniejszenie wpływów do budżetu, ponieważ podatnikom opłacałoby się przechodzić na samozatrudnienie (19-proc. PIT) lub przenosić opodatkowanie za granicę. Te głosy trafiły do polityków.
— Ministerstwo Finansów ma przygotować wyliczenia dotyczące skutków uciekania podatników od 50-proc. stawki. To znacznie ułatwiłoby przekonanie senatorów do głosowania za skreśleniem zapisu o czwartej stawce. Ufam, że minister dotrzyma słowa. Jeśli nie, przedstawię Senatowi własne wyliczenia, z których wynika, że uciekanie podatników od 50-proc. stawki uszczupliłoby budżet o setki milionów złotych — twierdzi Genowefa Ferenc.
Emocje czy racje
Zdaniem Bogusława Mąsiora z SLD, wszystko jest możliwe.
— Wyliczenia MF pomogłyby skreślić czwartą stawkę. Dla senatorów z SLD każda decyzja będzie jednak zła. Jeśli przegłosujemy wykreślenie 50-proc. PIT, to zarzucą nam, że nie dbamy o najbiedniejszych. Gdy poprzemy tę stawkę, to narazimy się na zarzut braku racjonalnego myślenia. Wierzę, że górę weźmie zdrowy rozsądek — twierdzi.
Władysław Mańkut, też senator z SLD, przypomina, że senacka komisja finansów i gospodarki nie miała zbyt entuzjastycznego podejścia do czwartej stawki.
— Senatorowie mają świadomość, że 50-proc. PIT to efekt emocji, a nie racjonalizmu — ucina.
Okiem senatora
Nie wierzę w cuda
Nie sądzę, aby poprawka senator Genowefy Ferenc przeszła. Dlaczego? Bo 50-proc. stawka PIT dotyczyłaby małej grupy najbogatszych podatników, a obecnie w Polsce bogaci są na celowniku przedwyborczych haseł. Ponadto poprawki senator Ferenc są de facto poprawkami Ministerstwa Finansów. Klub SLD ma zdecydowaną większość w Senacie i uważam, że dla nich ważniejsze jest przypodobanie się wyborcom niż rządowi.
Teresa Liszcz Blok Senat 2001