Rządowy program Rodzina na Swoim miał ożywić rynek nieruchomości i dać szansę młodym na samodzielny start. W październiku liczba kredytów udzielanych w ramach programu była najwyższa od ponad roku. Ale ten boom potrwa tylko pięć tygodni, ponieważ z końcem roku program wygasa. Podobno powoduje zbyt wysokie koszty obsługi, wzrastające proporcjonalnie do liczby kolejnych kredytów.
W zamian rząd zaproponował program Mieszkanie dla Młodych, który wystartuje dopiero w 2014 r.
Główna różnica polega na tym, że dopłata z budżetu do kredytu mieszkaniowego będzie jednorazowa oraz uzależniona od liczby dzieci. Poza tym z nowego programu będą mogły skorzystać wyłącznie osoby przed 35. rokiem życia, planujące zakup mieszkania na rynku pierwotnym. Ograniczy to znacznie liczbę jego beneficjentów, a przecież nie taka była idea preferencyjnych kredytów. Może więc, zamiast zmieniać cały program, wystarczyłoby tylko poprawić system obsługi?