Zostań arbitrem

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 2005-12-23 00:00

Aleksander Kwaśniewski zrobił niewiele dla gospodarki. Są małe szanse, by jego następca dbał o nią bardziej.

Dziesięcioletnia działalność prezydenta nie kojarzy się z ekonomią. Aleksander Kwaśniewski niezbyt chętnie korzystał z prawa wnoszenia inicjatyw ustawodawczych, szczególnie w dziedzinie gospodarki, mimo że mógł zgłaszać projekty omijające uzgodnienia międzyresortowe, niezbędne dla projektów rządowych.

Jak podkreślają ekonomiści, jego rola ograniczona była do sprawowania funkcji arbitra i kontrolera ustaw. Niektóre wetował, inne podpisywał, choć przy podejmowaniu decyzji bywało, że nie kierował się tymi samymi pobudkami — kiedy odrzucał hurtem ustawy uchwalane pod koniec kadencji Jerzego Buzka, argumentował to troską o finanse publiczne. Gdy podpisywał ustawę o górniczych emeryturach — troski zabrakło.

Błąd zaniechania

Dla części obserwatorów była to prezydentura, która miała nie zaszkodzić gospodarce, lecz — jak się okazało — także niewiele pomóc. Sukcesem natury gospodarczo-politycznej było wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej. Porażką — np. niepodpisanie ustawy o podatku liniowym, którą pod koniec lat 90. proponował Leszek Balcerowicz. Część ekspertów zwraca uwagę, że o ile na pełne długofalowe efekty wstąpienia do Unii będziemy musieli jeszcze długo czekać, o tyle korzyści z wprowadzenia podatku liniowego byłyby odczuwalne już dziś — bylibyśmy pierwszym krajem w tej części świata, który odważyłby się na ten krok i nikt nie zaprzątałby sobie głowy wymyślaniem kolejnych koncepcji porządkowania i reperowania systemu podatkowego.

Dla niektórych jednak niepomaganie jest tożsame ze szkodzeniem. Z tej perspektywy działalność gospodarczą prezydenta ocenić trzeba negatywnie, bo — jak uważa Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha — mimo werbalnego deklarowania zainteresowania gospodarką nie przeciwdziałał próbom ograniczania jej wolności. Jego zdaniem, to właśnie podejście do ograniczania roli państwa w gospodarce będzie decydujące przy ocenie działań nowego prezydenta.

Lista życzeń

Czego natomiast od Lecha Kaczyńskiego oczekują przedsiębiorcy i ekonomiści? By nie przeszkadzał, lecz pomagał w prowadzeniu działalności gospodarczej, np. dzięki działaniom deregulacyjnym, co dałoby firmom maksimum swobody. Żeby pilnował przewidywalności prawa, jednego z podstawowych czynników warunkujących jakość otoczenia biznesowego. By godząc się na wejście w życie konkretnych ustaw, brał pod uwagę ich wpływ na finanse publiczne — także w szerszym horyzoncie czasowym. Był arbitrem w sporach między poszczególnymi grupami społecznymi. Zajął się promocją Polski.

Niewielu jednak spodziewa się, że w obecnym układzie rządzącym prezydent będzie starał się wykazywać szczególną aktywność w procesie tworzenia prawa. Tę rolę spełniać będzie rząd. I dopóki nic na scenie politycznej się nie zmieni, dopóty polityka nowego prezydenta będzie raczej podobna do tej, jaką prezentował jego poprzednik.

Możesz zainteresować się również: