Czytasz dzięki

Zostań w domu i nie zwariuj

Rozmawiała Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 02-04-2020, 22:00

Multitasking i komunikacja to największe wyzwania pracy z domu. Wideokonferencje i regularny kontakt nie wystarczą, potrzebny jest np. wirtualny drink, ale pracownicy i tak mogą potrzebować pomocy psychologicznej

„PB”: Czy w centrach usług, w których zatrudnionych jest 310 tys. osób, dużo jest takich, które od zawsze pracowały zdalnie?

Anna Berczyńska, dyrektor zarządzająca, członek zarządu Schaeffler Global Services Europe, wiceprezes Rady Strategicznej ABSL ds. Talentów Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych: Trudno o dokładne liczby, ponieważ praca zdalna do tej pory była głównie dodatkiem, ale z pewnością w każdej z firm w naszym sektorze wprowadzono tzw. home office — od jednego do trzech dni pracy zdalnej w tygodniu lub miesiącu. Firmy już od wielu lat to praktykowały. Obecnie większość centrów pracuje w 100 proc. w formie zdalnej.

Czy codzienny kontakt z pracownikami jest konieczny?

Tak. Wideokonferencje dają poczucie bliskości, przynależności do zespołu. Omawiamy podczas nich nie tylko plan działania. To także wirtualna kawa, wirtualny drink czy zajęcia ze stretchingu. Kontakt powinien być częstszy, ale krótszy i wiązać się nie tylko z raportowaniem i kontrolą, co przysporzyłoby jeszcze więcej stresu związanego z sytuacją, w której się znaleźliśmy.

Jak utrzymać kontakt z kilkudziesięcioma lub kilkuset pracownikami?

Wideokonferencje do 250 osób zazwyczaj są prowadzone przez lidera według zaplanowanej agendy. W mniejszych grupach spotkania mogą być bardziej spontaniczne. Natomiast dla większych grup przyjęliśmy w sektorze praktykę, że stosujemy nagrania — krótka wiadomość, tzw. message, który trafia do wszystkich pracowników w tym samym czasie.

Jak często?

Nagrania dla dużych zespołów robione są raz w tygodniu, by dać pracownikom poczucie bezpieczeństwa, kontroli nad sytuacją i zapewnić przepływ informacji. W mniejszym gronie prowadzone są nawet kilka razy dziennie.

Czy osoby, które cały dzień pracują z domu, po pracy odrabiają lekcje z dziećmi, a wieczorem oglądają straszne wiadomości, nie potrzebują pomocy psychologicznej?

To kwestia bardzo indywidualna. Początkowo wszelkie formy kontaktu — wideokonferencje, częstsze spotkania czy wirtualna kawa wystarczą. W dłuższej perspektywie trudno przewidzieć, na jaką skalę pomoc będzie potrzebna. Zaczęliśmy już o tym rozmawiać z firmami.

Co jest największym wyzwaniem podczas pracy z domu?

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Komunikacja i multitasking. Połączenie obowiązków domowych i wprowadzanie rutyny dnia, by nie mieć poczucia, że czas przepływa nam przez palce i siadamy przy komputerze rano, a nagle robi się godzina 16-17. Na pewno są też typowe wyzwania dotyczące pracy zdalnej: możemy interpretować komunikaty niezgodnie z intencją nadawcy. Brakuje nam fizycznego kontaktu, mowy ciała.

Jak wprowadzić rutynę dnia?

Na pewno należy ustalić sobie plan dnia. Wiele firm wprowadza 15-minutowe zebrania zespołowe. Pracownicy i menedżer ustalają, w jaki sposób będą się komunikować, jaki jest plan zadań, co „dowiozą” danego dnia. Zamykają dzień klamrą: wirtualną kawą czy mejlem.

A jeśli ludziom spodoba się praca zdalna i nie będą chcieli wracać do biur…

Rozmawiamy z innymi firmami z sektora. Przewidujemy, że nastąpi kulturowa zmiana i podejście do pracy zdalnej. Sytuacja związana z koronawirusem nie pozwoli wszystkim wrócić do pracy w biurze w tym samym czasie, będzie się odbywać etapami. Ludzie przyzwyczają się do pracy z domu więcej niż 1-3 dni w tygodniu czy miesiącu. Będą bardziej doceniać przychodzenie do biura, spotkanie z zespołem i poczucie integralności. Biura nie opustoszeją, ale desk-sharing stanie się bardziej popularny, a pracownicy bardziej przychylnie będą nastawieni do tego, że nie mają swojego biurka.

Jakie przepisy w polskim prawie trzeba zmienić, żeby praca zdalna została wprowadzona na szerszą skalę?

Obecne regulacje nie precyzują, czy taka możliwość istnieje. Określają formę telepracy, natomiast tzw. home office nie jest sprecyzowany i budzi wątpliwości, m.in. dotyczące ochrony danych, powierzenia sprzętu, odpowiedzialności za sprzęt, a także wypadków w miejscu pracy.

Jak jest w innych krajach?

Za dobry przykład można podać Stany Zjednoczone, tam już od dawna stosuje się home office, desk sharing, a pracownicy na chwilę przychodzą do biura załatwić swoje sprawy i pracują z innych miejsc. Mamy dobre punkty odniesienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiała Małgorzata Grzegorczyk

Polecane