Ministerstwo Gospodarki chce pozostawić dwie najlepiej prosperujące spółki węglowe, pozostałych pięć połączyć i poddać „procesowi naprawczemu”, a potem sprywatyzować.
— Chcemy zmniejszyć liczbę firm, które będą działać w górnictwie węgla kamiennego, z siedmiu do trzech. Chcemy zostawić Katowicki Holding Węglowy i Jastrzębską Spółkę Węglową jako osobne spółki, bo są w dość dobrej sytuacji finansowej — tłumaczy Marek Kossowski, wiceminister gospodarki.
Pięć pozostałych spółek zostanie połączonych w ramach restrukturyzacji, która byłaby finansowana z trzech źródeł.
— Niewykluczone, że będą to kredyty z Banku Światowego, od polskich inwestorów, np. firm zajmujących się handlem węglem oraz AgRP — mówi wiceminister.