Zróbmy coś z tym frankiem!

Adrian Boczkowski
opublikowano: 23-12-2010, 07:16

Zamiast panikować z powodu drogiego franka, spróbuj zyskać na ostatnich ruchach walut

Frank osiąga już 3,2 zł. Polacy mają dewizowe kredyty hipoteczne warte około 160 mld zł wobec 100 mld zł w naszej walucie. Przeważającą większość tych pierwszych stanowią kredyty we frankach. To dlatego kurs CHF wzbudza duże emocje. Tym bardziej, że kurs franka skoczył od początku listopada o ponad 30 gr (od kwietnia to już 50 gr), a raty kredytów trzeba już spłacać po kursie przekraczającym 3,3 zł. Tymczasem w wakacje 2008 r. kurs CHF/PLN wynosił zaledwie 2.

Choć w mijającym roku euro stało się już walutą numer jeden wśród kredytów udzielanych w walucie innej niż nasz złoty, to warunki rynkowe coraz mocniej zachęcają do ponownego zainteresowania się frankiem. Oczywiście ryzyko walutowe kredytobiorcy muszą wkalkulować w swoje domowe budżety. O to jednak zadbała już w dużej części KNF w bankowych rekomendacjach, z których ostatnie właśnie weszły w życie. Rajd franka względem wszystkich walut to także gratka dla czysto spekulacyjnych graczy z rynku walutowego. Jakie główne kwestie przy podejmowaniu decyzji powinni wziąć pod uwagę posiadacze kredytów w CHF, potencjalni i obecni kredytobiorcy zastanawiający się nad walutą kredytu (lub jej zmianą), a także graczy z rynku Forex? Oto nasze wskazówki.

1. Masz kredyt w CHF?

Kto nie zamierzał wcześ-niej spłacać długu, ten nie powinien panikować. Dla kosztu obsługi długoterminowego kredytu ogromne znaczenie ma bowiem jego oprocentowanie. Dla kredytów w CHF było i jest ono wyraźnie niższe niż dla kredytów w PLN. Obecna luka blisko 4 pkt proc. może rosnąć. Tymczasem w Szwajcarii trudno liczyć na podwyżki stóp (SNB nie chce dalszego napływu kapitału spekulacyjnego). Z naszej symulacji wynika, że nawet dla 25-letniego kredytu z połowy 2008 r. (rozliczenie przy CHF/PLN 2, marża 0,9 proc., spread 10 proc., raty równe) obecnie rata kredytu złotowego byłaby jedynie o 16 proc. niższa. Przy WIBOR wyższym o 1 pkt proc. (oczekiwania rynku na 2011 r.) rata CHF staje się wyższa dopiero przy kursie franka powyżej 2,9 zł. Przy CHF/PLN 2,5 rata w złotych byłaby już o 16 proc. wyższa, a przy powrocie franka do 2 zł — o 45 proc. Dla 25-letniego kredytu z początku 2009 r. (marża 2,5 proc., CHF/PLN 3) nawet frank po 4 zł to rata niższa o 6 proc. od raty w złotych. Przy CHF/PLN 2,8 rata w PLN staje się wyższa o 50 proc., a przy 2,1 — o ponad 100 proc.! Nie warto więc panikować i wykonywać nerwowych ruchów (jak przewalutowanie), bo koszt wieloletniego kredytu trzeba rozważać w długim okresie. Posiadacze kredytów w CHF już wcześniej sporo zaoszczędzili. Historia i prognozy przekonują, że dopóki nie przyjmiemy euro, kredyt w CHF będzie ogólnie tańszy niż w złotych.

2. Rozważasz kredyt lub masz go w innej walucie?

Nigdy w historii różnica między kursem franka a euro nie była tak mała (mniej niż 0,8 zł, na początku 2009 r. było to 1,6). Kurs CHF/PLN jest blisko rekordu. Od 15 lat porusza się on w w paśmie od około 2 do około 3. Ryzyko kursowe z tej perspektywy jest więc niewielkie, a zyskać można bardzo dużo, gdy rynki przestaną ekscytować się kryzysem w strefie euro. W najbliższym czasie warto też zastanowić się nad ewentualnym przewalutowaniem kredytu na franka (wiele banków nie pobiera za to dodatkowej opłaty). Trzeba jednak mieć świadomość, że to zagranie typowo spekulacyjne, niewłaściwe w sytuacji wielu osób.

3. Grasz na foreksie?

Mocne zwyżki i zniżki kursów to specjalność rynku walutowego. Tak było ze złotym na przełomie lat 2008-09 i wiosną tego roku, a także w przypadku pary EUR/USD, która porusza się od skrajności do skrajności. Technicznie EUR/CHF pogłębia historyczne minima i trudno szukać wsparcia. W krótkim okresie najważniejsze będą możliwe interwencje SNB i problemy strefy euro, a w dłuższym — negatywny wpływ silnego franka na gospodarkę Szwajcarii. Sukcesowi gry na powrót EUR/CHF do wieloletniej średniej (1,5-1,6) można przypisać zdecydowanie wyższe prawdopodobieństwo niż przełamaniu bariery 1-1,1 (wyrównanie do trzyletniego ruchu EUR/JPY).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane