Zrównajmy warunki

Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, wiceprezes Eurochambres
30-05-2011, 00:00

Przy okazji wizyty prezydenta USA znowu było głośno o gazie łupkowym. Niewątpliwie dobra jest wiadomość, że amerykańskie koncerny chcą inwestować w polskie łupki. Od polityków i urzędników zależy jednak, czy tę szansę wykorzystamy. W wielu krajach, na przykład w Norwegii, istnieje specjalny podatek płacony przez zagraniczne koncerny paliwowe. Dzięki temu państwo zyskuje niezłe źródło dochodów.

Zagranicznych inwestorów należy do Polski zachęcać, a nie zniechęcać — tym bardziej, że nie dysponujemy łupkowymi technologiami. Ale nie powinniśmy bezwarunkowo godzić się na wszelkie ich warunki. Wydobycie gazu z łupków niesie wysokie ryzyko ekologiczne. W grę wchodzą nie tylko chemikalia oraz zużywanie dużych ilości wody, ale także wysokie prawdopodobieństwo wycieków metanu, który z perspektywy efektu cieplarnianego jest dużo groźniejszy niż dwutlenek węgla.

Nie należy także dopuszczać do sytuacji, w której narodowy koncern PGNiG znajdzie się w sytuacji gorszej od konkurentów amerykańskich. Spółka, o ile ma skutecznie poszukiwać i wydobywać gaz łupkowy, musi mieć perspektywę stabilności finansowej na długie lata. Tymczasem może temu zagrozić archaiczny system taryfowy. Urząd Regulacji Energetyki ma pełną swobodę w akceptowaniu taryf gazowych — i zdarza się, że niechętnie akceptuje nawet podwyżki wynikające wprost ze wzrostu cen dostarczanego do Polski surowca.

Andrzej Arendarski

prezes Krajowej Izby Gospodarczej,

wiceprezes Eurochambres

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, wiceprezes Eurochambres

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Zrównajmy warunki