Zurych pomógł Crossairowi

Justyna Wróbel
15-01-2002, 00:00

Kanton Zurych wyłoży 300 mln CHF na przekształcenie Crossaira we flagową linię lotniczą Szwajcarii. Po upadku Swissaira narodowy plan ratowania przewozów lotniczych pochłonie 2,5 mld CHF. Pieniądze wyłożył już rząd i instytucje finansowe.

Niedzielne referendum w kantonie Zurych przesądziło o powołaniu do życia i sfinansowaniu nowego szwajcarskiego narodowego przewoźnika lotniczego. Kolejna linia lotnicza powstanie już w marcu na bazie regionalnego przewoźnika Crossair i będzie obsługiwać około dwóch trzecich połączeń upadłego Swissaira. Plan odbudowy narodowego przewoźnika pochłonie 2,5 mld CHF (6,1 mld zł).

Kanton wyłoży 300 mln CHF (732 mln zł). Jego władze już wcześniej zadeklarowały chęć wyłożenia ponad 240 mln USD na stworzenie nowej linii lotniczej. Jednak ostatnie słowo należało do mieszkańców tego najbogatszego i najbardziej zaludnionego kantonu. Zurych jest głównym portem lotniczym Szwajcarii i jednocześnie bazą Swissaira, niegdyś flagowego przewoźnika. Mimo to referendum pokazało, że tylko niewielka większość, bo tylko 55,5 proc. głosujących (186 tys. osób), przesądziło o powołaniu nowego. Po ogłoszeniu wyników referendum przedstawiciele Crossaira nie kryli zadowolenia.

— Ten wynik to wotum zaufania do nas. Jeśli nie dostalibyśmy 300 mln CHF z kantonu Zurych, musielibyśmy zmniejszyć liczbę połączeń lotniczych oraz zredukować zatrudnienie o tysiąc pracowników, głównie w Zurychu — stwierdził w wywiadzie dla Reutersa Andre Dose, prezes Crossaira.

Nowa linia lotnicza otrzymała poparcie finansowe od rządu szwajcarskiego, grupy bankowej Credit Suisse Group oraz banku UBS. Obie instytucje zainwestowały w nowego przewoźnika 562 mln CHF (w zamian za 18,5 proc. udziałów), a rząd 600 mln CHF (co daje mu 20-proc. udział).

Crossair, obsługujący dziś 75 połączeń, przejmie 52 połączenia Swissaira, który zawiesi działalność do końca marca. Crossair zatrudnia 3,8 tys. pracowników. Ale już w kwietniu, kiedy nowa linia lotnicza rozpocznie loty międzykontynentalne, Crossair zamierza dać pracę 5,2 tys. pracownikom Swissaira.

Jeszcze wczoraj miały zapaść kolejne decyzje w sprawie przyszłości Crossaira. Planowane spotkanie rady nadzorczej miało zadecydować o nazwie dla nowego przewoźnika. Dla Szwajcarów kwestia podźwignięcia narodowego przewoźnika to sprawa honoru, jednak większość nie wierzy w powodzenie nowego przedsięwzięcia — tylko 7 proc. obywateli jest przekonanych, że nowy gracz przetrwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Wróbel

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Zurych pomógł Crossairowi