Związek z rozsądku

GPW i Wiener Borse są na siebie skazane. Swaty proste nie będą, a samo małżeństwo może nie załatwić ich problemów

Warszawska giełda może połączyć siły z wiedeńską odpowiedniczką, by stworzyć regionalny hub kapitałowy — doniosła wczoraj agencja Bloomberg. Planowane spotkanie szefów obu parkietów potwierdziła rzeczniczka giełdy w stolicy Austrii.

PIERWSZY KROK ZA NIMI: Michael Buhl i Birgit Kuras, zarządzający Wiener Borse, mogą wnieść do wspólnego przedsięwzięcia efektywność prywatnej spółki i alianse z giełdami w Pradze i Budapeszcie. [FOT. ARC]
Wyświetl galerię [1/2]

PIERWSZY KROK ZA NIMI: Michael Buhl i Birgit Kuras, zarządzający Wiener Borse, mogą wnieść do wspólnego przedsięwzięcia efektywność prywatnej spółki i alianse z giełdami w Pradze i Budapeszcie. [FOT. ARC]

— Jesteśmy gotowi do współpracy z Wiedniem i otwarci na różne typy konsolidacji z różnymi partnerami. To wszystko, co mogę dziś powiedzieć — zastrzega Beata Jarosz, wiceprezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). Pytani przez nas analitycy zastrzegają jednak, że choć o współpracy obu giełd mówi się coraz częściej, to droga do niej raczej daleka.

— To, że prezesi się spotkają, nic jeszcze nie znaczy. Ewentualne fuzje zawsze napotykają wiele szczegółowych problemów do rozwiązania, m.in kto kogo przejmie i jaki będzie miał udział we wspólnym przedsięwzięciu. Kluczowe jest też, aby obie strony widziały korzyści dla takiego ruchu — zastrzega Maciej Bobrowski, dyrektor wydziału analiz i informacji Domu Maklerskiego BDM. Tylko związek kapitałowy może zaś wnieść nową jakość w działalność obu parkietów.

— Wszelkie deklaracje o woli współpracy na nic się nie przełożą. Praktyka pokazuje, że takie ogólnikowe dokumenty pozostają na papierze — podkreśla Michał Potyra, analityk UBS.

Mają ten sam problem…

By do fuzji doszło, muszą porozumieć się dwie zróżnicowane grupy akcjonariuszy. Wiener Borse jest własnością banków i towarzystw ubezpieczeniowych — nikt nie ma więcej niż 13,5 proc. akcji. GPW jest zdominowana przez skarb państwa, który ma 35 proc. akcji dających 51,7 proc. głosów na walnym. Taka struktura własnościowa w 2008 r. zablokowała próbę przejęcia przez GPW giełdy w Pradze. W 2011 r. mówiło się jednak o koncepcji rzeczywistej prywatyzacji GPW.

— Wszelkie rozmowy o połączeniu giełd w Warszawie i Wiedniu są na bardzo wstępnym etapie i trudno powiedzieć, jak zachowałby się ostatecznie skarb państwa. Tym bardziej że na giełdę trzeba patrzeć jako na ważny element całej struktury rynku kapitałowego. Przejęcie GPW przez giełdę wiedeńską mogłoby zaś prowadzić do pewnej marginalizacji warszawskiego parkietu — komentuje Łukasz Jańczak, analityk Espirito Santo Investment Bank. Sęk w tym, że podobne obawy może żywić Wiener Borse. Jednak oba parkiety zmagają się z tym problemem i bez połączenia.

— Biorąc pod uwagę procesy konsolidacyjne zachodzące na świecie, Warszawa i Wiedeń są za małe, by samodzielnie walczyć o spółki i inwestorów. Zwłaszcza w okresach relatywnie niskich obrotów mogą łatwo zostać zmarginalizowane — uważa Łukasz Jańczak. — Giełdy w Wiedniu i Warszawie mają zarówno interesy wspólne, jak i przeciwstawne. Wspólna giełda środkowoeuropejska mogłaby być alternatywą dla Londynu i Frankfurtu jako źródła pozyskiwania kapitału. Giełdy są jednak traktowane jako dobro narodowe i przy ewentualnych połączeniach dużą rolę odgrywają kwestie ambicjonalne — wtóruje mu Michał Potyra.

…czy go rozwiążą

Nasi rozmówcy podkreślają, że nawet fuzja obu giełd nie gwarantuje, że cel, który jej przyświecał, zostanie zrealizowany, czyli powstanie środkowoeuropejski hub kapitałowy. Analitycy zwracają uwagę, że GPW jest obecnie większym rynkiem od Wiener Borse i ma nowy system IT. Połączenie z Wiedniem może więc dać jej relatywnie niewiele. —

Sama fuzja obu giełd nie przyciągnie nowych spółek i inwestorów. Do tego potrzeba strukturalnych zmian i nowych pomysłów. Warszawie przydałyby się też niższe prowizje, bo obecne są dość wysokie na tle Europy Zachodniej — uważa Łukasz Jańczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Związek z rozsądku