Związki PKP dybią na związkowca

ET
opublikowano: 2007-08-07 00:00

Solidarność chce odwołania dyrektora z PKP w Bydgoszczy. Sęk w tym, że on również jest związkowcem. W dodatku chronionym.

Solidarność chce odwołania dyrektora z PKP w Bydgoszczy. Sęk w tym, że on również jest związkowcem. W dodatku chronionym.

Komisja Zakładowa Solidarności w kujawsko-pomorskim Zakładzie Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy domaga się odwołania kierownictwa zakładu za to, że dał się wypchnąć z torów w województwie prywatnemu przewoźnikowi. Przetarg na obsługę linii spalinowanych w regionie wygrało konsorcjum PCC Rail-Arriva, przełamując monopol PKP Przewozy Regionalne. W Bydgoszczy zawrzało. Zakładowa „S” wysłała pismo do prezesa PKP, domagając się wyciągnięcia konsekwencji wobec winnych utraty kontraktu za ponad 60 mln zł.

Murem za dyrektorem zakładu stoi Federacja Związków Zawodowych Kolei, której dyrektor jest członkiem, w dodatku podlegającym ochronie przed zwolnieniem.

Na dziś zarząd PKP PR wezwał dyrektora PKP PR w Bydgoszczy. Według naszych informacji, zostanie mu zaproponowana inna funkcja w ramach spółki.