Związki w Azotach chcą podwyżek

opublikowano: 21-01-2021, 20:00

W Policach twa negocjacyjny impas, tymczasem do płacowych rozmów przystępują związkowcy w kolejnych spółkach z grupy chemicznej.

W polickich zakładach trwa wojna nerwów. Rozpoczęte jeszcze w grudniu rozmowy o płacach na 2021 r. nic nie dały. W tej sytuacji organizacje związkowe ogłosiły spór zbiorowy z kierowanym przez Wojciecha Wardackiego zarządem spółki. Ten jednak sporu nie uznaje. W niedawnym piśmie skierowanym do związków informuje, że sporu zbiorowego nie zgłosił do Państwowej Inspekcji Pracy, choć poinformował ją o sytuacji w firmie. Deklaruje też, że wciąż jest gotów spotkać się z przedstawicielami związków, by omówić sytuację pracowników. Zastrzega jednak, że nie byłyby to negocjacje w rozumieniu ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

Trudne rozmowy
Trudne rozmowy
W związku z sytuacją pandemiczną w kraju i na świecie zarząd Grupy Azoty „skierował do spółek z grupy kapitałowej rekomendację” rozpoczęcia „dialogu ze stroną społeczną dotyczącego odstąpienia od podwyżek w 2021 r.”
ARC

Na zapowiedź związkowców, że będą „zmuszeni podjąć konieczne kroki przewidziane prawem”, odpowiada, że ewentualny „strajk bądź inna akcja protestacyjna” byłyby niezgodne z przepisami i naraziłyby organizatorów na odpowiedzialność karną lub odszkodowawczą.

Działające w polickich zakładach organizacje związkowe w najbliższych dniach zdecydują, co dalej. Tymczasem do płacowych negocjacji przystępują związkowcy w kolejnych spółkach Grupy Azoty. Od środy trwają rozmowy w Puławach. Pracownicy chcą przywrócenia zlikwidowanego kilkanaście lat temu dodatku stażowego. Miałby on wynosić 1 proc. wynagrodzenia za każdy przepracowany rok. Od początku 2008 r. w zakładach obowiązuje zryczałtowany system płac, w którym zasadniczą rolę odgrywa płaca podstawowa, a liczbę dodatkowych składników znacznie ograniczono. Na przywrócenie dodatku za staż załoga naciska co najmniej od kilkunastu miesięcy.

- Podczas środowego spotkania online z radcą prawnym, reprezentującym zarząd, oraz kilkoma dyrektorami przedstawiliśmy nasze postulaty. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że spółki nie stać na takie dodatki, jesteśmy jednak otwarci na negocjacje i zaproponowaliśmy rozłożenie w czasie ich wprowadzenia. Chcemy, aby od 1 lutego dodatek był wypłacany w połowie, a w całości dopiero od początku 2022 r. – relacjonuje Sławomir Wręga, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w Puławach.

Informuje, że kolejne spotkanie z władzami zakładów ma się odbyć za dwa, trzy tygodnie.

- Pierwszy raz w rozmowach płacowych nie uczestniczy żaden przedstawiciel zarządu – zauważa Sławomir Wręga.

W Kędzierzynie rozmowy związkowców z zarządem mają się rozpocząć w najbliższy poniedziałek. Przedstawiciele załogi występują z postulatem podwyżki wynagrodzeń w 2021 r. Nie chcą ujawniać szczegółów, dopóki ich pismo nie trafi do władz spółki.

Także związki w tarnowskich zakładach dopracowują właśnie postulaty dotyczące tegorocznych wynagrodzeń.

- Chcemy przedstawić zarządowi nasze żądania jeszcze w tym miesiącu. Oczywiście będziemy domagać się podwyżek. Co by to były za związki zawodowe, gdyby tego nie robiły – mówi Tadeusz Szumlański, przewodniczący „Solidarności” w małopolskiej firmie.

Ma nadzieję, że rozmowy z zarządem rozpoczną się na początku marca. Co do zasady powinny się one zakończyć jeszcze w lutym, ale gdyby nie osiągnięto porozumienia, można je przedłużyć. Tadeusz Szumlański wie, że rozmowy mogą być trudne - świadczy o tym ich przebieg w Policach. W jego opinii zarząd nie może jednak traktować pandemii jako wymówki, żeby odmawiać jakichkolwiek podwyżek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane