Związkowcy blokują giełdowy debiut PKN

Agnieszka Berger
opublikowano: 24-06-1999, 00:00

Związkowcy blokują giełdowy debiut PKN

Pracownicy CPN obawiają się, że wkrótce dojdzie do potężnych zwolnień

DIETA CUD: Wbrew wstępnym zapewnieniom Andrzeja Modrzejewskiego, prezesa PKN, „przeludniony” CPN z pewnością trzeba będzie odchudzić. Redukcje obejmą zwłaszcza przerośniętą administrację. fot. Grzegorz Kawecki

Nafta Polska liczy, że jeszcze dzisiaj uda się zakończyć negocjacje ze związkowcami z CPN, którzy oprotestowali uchwałę połączeniową swojej spółki z Petrochemią Płock. Jeśli strony nie dojdą do porozumienia, niewykluczone, że trzeba będzie zmienić rządowy program przekształceń sektora paliwowego, żeby Polski Koncern Naftowy zadebiutował jednak na giełdzie.

Związkowcy już na wstępie, po podjęciu przez obie spółki uchwał o połączeniu, zaprotestowali przeciwko wymianie papierów CPN na walory Petrochemii według parytetu 1 do 8. Ich zdaniem, CPN zubożono niezgodnie z prawem o majątek wydzielonych z przedsiębiorstwa spółek: Naftobaz i Dyrekcji Eksploatacji Cystern. DEC został przekazany Nafcie Polskiej nieodpłatnie, natomiast w zamian za Naftobazy spółka umorzyła 22,8 proc. akcji CPN. Ponadto, w opinii związkowców, eksperci z firmy doradczej BMF, którzy sporządzili wycenę centrali, niesłusznie założyli, że największy polski dystrybutor paliw chyli się ku upadkowi.

— To założenie sprawiło, że CPN został wyceniony zbyt nisko. W efekcie parytet wymiany akcji jest niekorzystny dla pracowników spółki dystrybucyjnej — uważa Walenty Cywiński, szef Solidarności w CPN.

Strach przed zmianami

Niepokój i protesty związkowców budzi także restrukturyzacjia CPN. Pracownicy obawiają się dużych zwolnień.

— Nie mamy wglądu do przygotowywanego właśnie projektu restrukturyzacji, ale nieoficjalnie dowiedzieliśmy się m.in. o planach likwidacji wszystkich 17 dyrekcji okręgowych. W PKN nie będzie też najprawdopodobniej miejsca dla części magazynów paliwowych. Według naszych szacunków może to oznaczać redukcję zatrudnienia o 3 tys. z ponad 6 tys. osób — mówi Walenty Cywiński.

Jak zapewnia Janusz Kwiatkowski z Nafty Polskiej (właściciela dominujących pakietów akcji obu spółek), skala zwolnień na pewno nie będzie tak duża. Jego zdaniem, przekształcenia w CPN są niezbędne bez względu na to, czy centrala stanowi część koncernu naftowego, czy oddzielny podmiot.

Związkowcy domagają się od zarządu PKN ujawnienia strategii restrukturyzacji firmy, zaś od sądu — niewykreślania CPN z rejestru handlowego. W pierwszej instancji ich wniosek został odrzucony. Termin rozprawy apelacyjnej wyznaczono na 7 lipca.

Przepychanki między zarządem i załogą mogą opóźnić giełdowy debiut koncernu przewidziany na listopad.

— Jeśli PKN nie ruszy od 1 lipca, trzeba będzie sporządzić sprawozdanie finansowe za I półrocze. Jego przygotowanie i audyt zabiorą nam cenny czas — wyjaśnia Janusz Kwiatkowski.

Dziura w budżecie

Tymczasem rząd nie może sobie pozwolić na odłożenie sprzedaży akcji koncernu na giełdzie. Trudno byłoby załatać dziurę w budżecie, związaną z utratą wpływów z emisji. Dlatego Nafta Polska bierze pod uwagę ewentualność zastosowania bardziej radykalnych rozwiązań.

— Jako właściciel mamy możliwość włączyć CPN do koncernu. Wtedy centrala pozostałaby samodzielnym podmiotem zależnym kapitałowo od PKN. Możliwa jest także likwidacja spółki i przekazanie koncernowi jej majątku. Nie chcemy jednak stosować rozwiązań siłowych. Liczymy na pokojowe rozstrzygnięcie tej sprawy — zapewnia Janusz Kwiatkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Związkowcy blokują giełdowy debiut PKN