Związkowcy żądają połączenia żeglugi

Cezary Pytlos
opublikowano: 2001-04-09 00:00

Związkowcy żądają połączenia żeglugi

Związkowcy przedsiębiorstw żeglugowych chcą połączenia Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, Unity Line, Euroafriki, Pol-Levantu oraz BCL. ARP, na której aktywny udział w konsolidacji liczą autorzy projektu, proponuje jeszcze dalej idące rozwiązanie — utworzenie przez te spółki jednego łańcucha logistycznego z PKP Cargo.

Związkowcy z NSZZ Solidarność dwóch krajowych przedsiębiorstw żeglugowych — Polskich Linii Oceanicznych i Polskiej Żeglugi Bałtyckiej — uważają, że ich przedsiębiorstwa może uratować jedynie konsolidacja. W skład grupy mieliby wejść przewoźnicy promowi i przedsiębiorstwa żeglugowego, operujące na krótkich dystansach.

— Połączenie PŻB z Unity Line, Euroafriką, POL-Levantem i BCL może nie gwarantuje nagłego uzdrowienia kondycji finansowej przedsiębiorstw, ale zwiększa ich szansę w konkurencji na rynku międzynarodowym — mówi Krzysztof Dośla, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSSZ Solidarność Grupy PLO.

Zdania podzielone

Krzysztof Dośla twierdzi, że do tej koncepcji przychylnie nastawiony jest resort transportu. Wielką niewiadomą jest natomiast stanowisko resortu skarbu.

— Rozważana jest taka opcja — mówi Magdalena Nienałtowska z biura prasowego MSP.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że koncepcją związkowców tuż po świętach zajmie się Barbara Litak-Zarębska, wiceminister skarbu.

Do gry włączyła się także Agencja Rozwoju Przemysłu — właściciel 38,5 proc. udziałów w PLO. Agencja proponuje jeszcze dalej idące rozwiązanie, a mianowicie — połączenie skonsolidowanego organizmu w jeden łańcuch logistyczny z wyodrębnioną z PKP spółką przewozów towarowych Cargo.

— To wizja wzorowana na rozwiązaniach europejskich — mówi Tadeusz Rutkowski, przewodniczący NSZZ Solidarność PŻB.

Zaznacza jednak, że uczestnictwo ARP w procesie konsolidacyjnym sektora uzależnione jest od wygospodarowania środków. ARP nie skomentowała tych doniesień.

Nie tak szybko

Plany konsolidacyjne sektora mogą jednak zostać pokrzyżowane przez skomplikowane stosunki właścicielskie w przedsiębiorstwach.

— Jeszcze pół roku temu szanse na realizację tego pomysłu były bardzo duże. Jednak obecnie układy właścicielskie w spółkach skomplikowały się tak bardzo, że konieczna jest dobra wola nie tylko urzędów państwowych — MTiGM, MSP i ARP, lecz także prezesów: Stoczni Szczecińskiej — od niedawna współwłaściciela Euroafriki, Stoczni Gdynia — udziałowca PLO, właściciela Pol- Levant oraz Chipolbrok, kontrolującego BCL, dawną spółkę PLO — mówi Krzysztof Dośla.

— Od niedawna mamy w Euroafrice ponad 40 proc. Za wcześnie na komentowanie tej koncepcji — mówi Marek Tałasiewicz, członek zarządu Stoczni Szczecińskiej Porta Holding.

Pozostałe firmy również nie chcą odkryć kart. A zbyt duża liczba firm zaangażowanych w konsolidację może — zdaniem autorów projektu — pokrzyżować plany już na samym starcie.

— Realnie rzecz ujmując, szanse na powodzenie konsolidacji przewoźników promowych oceniam na 50 proc., zaś znacznie niżej powodzenie skonsolidowania pięciu przedsiębiorstw — mówi Krzysztof Dośla.

Nie bez znaczenia będzie także stanowisko Pawła Brzezickiego, prezesa PŻM i prezesa Związku Armatorów Polskich.

— PŻM, posiadający 50 proc. udziałów Unity Line, będzie języczkiem u wagi — sumuje Krzysztof Dośla.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface