Zakłady pracy chronionej, nie mogą się doczekać od fiskusa należnych rekompensat.
Sprawa zwrotu zakładom pracy chronionej (zpch) nadpłat wynikłych z wyroku Trybunału Konstytucyjnego to modelowy przykład łamania porządku konstytucyjnego, a przede wszystkim zasad zaufania obywateli do organów państwa, pewności prawa i równości wobec niego. Najpierw wmawia się podatnikom, że nie mają racji, potem — niemal konspiracyjnie — niektórym rację się jednak przyznaje.
Od czego się zaczęło
25 czerwca 2002 r. trybunał orzekł, że przepisy, które z 1 stycznia 2000 r. niekorzystnie zmieniły zasady rozliczania się zpch z VAT oraz zlikwidowały zwolnienie z CIT i PIT, są sprzeczne z konstytucją w zakresie, w jakim nie przewidują regulacji przejściowych dla firm działających na podstawie decyzji wydanej na czas określony, które w momencie opublikowania przepisów zaczęły realizację długookresowych przedsięwzięć na rzecz niepełnosprawnych. Wyrok spowodował lawinę wniosków o zwrot nadpłat nienależnie uiszczonych podatków. Organy podatkowe w większości odmawiały zwrotu.
Ministerstwo Finansów w piśmie z 2 września 2002 r. (nr PP1-811/804/2002/1064), skierowanym do dyrektorów izb skarbowych, poleciło odmownie załatwiać wnioski podatników. Uzasadniano, że skutkiem orzeczenia nie są nadpłaty w rozumieniu ordynacji podatkowej, a zpch dostaną rekompensaty na podstawie ustawy wykonującej zalecenia trybunału.
Tą metodą zamknięto podatnikom drogę do odzyskania pieniędzy, a ustawy nie uchwalono. Powstał tylko projekt — i to „już” w lutym 2003 r. (resort finansów od 1,5 roku twierdzi, że prace wkrótce będą zakończone). Abstrahując od zasadności przygotowywania ustawy (jest mechanizm zwrotu nadpłat), warto dodać, że projekt jest niekorzystny dla przedsiębiorców. Sposób wyliczania rekompensat w zakresie CIT i PIT nijak się ma do zwolnień przysługujących uprzednio zpch oraz do strat, jakie poniosły po ich utracie. Po drugie, przewidziano uciążliwą procedurę. Po trzecie, nie przyznano oprocentowania kwot bezprawnie pobranych.
I w ten sposób MF zapewne przeszłoby do porządku dziennego nad realizacją norm konstytucji, gdyby nie Naczelny Sąd Administracyjny.
Sąd broni
Przełomowe były wyroki z 9 kwietnia 2003 r. (m.in. I SA/Wr 2226/00). Potwierdzając racje podatników, sąd uznał, że choć częściowo niekonstytucyjne przepisy rzeczywiście nie utraciły bezwarunkowo mocy (na co powoływały się organy podatkowe), to przestały wiązać zpch, o których mowa w sentencji orzeczenia trybunału. Co najistotniejsze, NSA stwierdził, że do uchwalenia ewentualnych regulacji, o których mowa w wyroku TK, zastosowanie ma ordynacja podatkowa.
Reakcja resortu finansów była zdumiewająca. W piśmie z 31 października 2003 r. (nr PB 3-1860-8214-1225/Dz/03), do Izby Skarbowej we Wrocławiu, resort zgodził się z tezami NSA (sic!). Powtórzył wszakże za sądem, że zwrot należy się tylko tym zpch, które rozpoczęły długookresowe inwestycje na rzecz osób niepełnosprawnych.
Orzeczenia potwierdziły inne składy (np. z 11 grudnia 2003 r., III SA/03). I choć nie obyło się bez wyroków negatywnych, zostały one w 2004 r. uchylone przez NSA w Warszawie jako sąd II instancji (wyroki z 7 kwietnia, FSK 16/04 i z 5 maja, m.in. FSK 22/04).
Legislacyjny chaos
Dochodzimy do sedna problemu, jakim jest przestrzeganie zasad: zaufania obywateli do organów państwa, pewności prawa i równości.
Najpierw resort finansów stwierdza, że zwrot nadpłaty nie przysługuje. Następnie przyznał, że jest inaczej i powstał orzeczniczy chaos. W sprawach nowych lub toczących się część podatników otrzymuje zwrot nadpłaconych podatków (Lublin), inni nie (Poznań). Z drugiej strony w sprawach zakończonych w administracyjnym toku, które trafiły do sądów, cześć organów ani myśli zmieniać ostatecznych decyzji, inne występują z inicjatywą postępowania mediacyjnego, przyznając się do błędu (Poznań).
Dlaczego ministerstwo zmieniło stanowisko? Czy resort finansów kontroluje, jak rozwija się praktyka organów podatkowych, jeśli chodzi o zwrot nadpłat i czy różnicowanie podatników jest zgodne z zasadami równości wobec prawa? Czy zostanie uchwalona ustawa o rekompensatach (jaka?) i czy sprawiedliwe jest, że jedni przedsiębiorcy dostali lub dostaną zwroty w trybie ordynacji podatkowej (m.in. z oprocentowaniem), a inni rekompensaty na podstawie ustawy?
Cierpią uczciwi
Przed 2000 r. przepisy dotyczące zpch sprzyjały wyprowadzaniu z budżetu astronomicznych kwot. Zmiana była słuszna. Jednak nie może się obracać przeciw przedsiębiorcom uczciwym. Jeżeli tak już się stało, to elementarne zasady prawa — potwierdzone przez TK — wymagają, aby wynagrodzić straty. Tymczasem władze skarbowe nie czynią praktycznie nic. Zresztą... i tak za wszystko zapłacą podatnicy.
Tytuły, śródtytuły i skróty od redakcji.
Rafał Szymkowiak, Maciej Pniewski, Dr Krystian Ziemski & Partners Kancelaria Prawna spółka komandytowa, Poznań