'Życie': ABW prześladuje przedsiębiorców

opublikowano: 2004-07-09 08:02

IAR: Sprawa prześladowania byłego właściciela Optimusa, Romana Kluski przez funkcjonariuszy służb specjalnych jest najgłośniejsza, ale nie wyjątkowa - pisze "Życie". Także dzisiaj nie brakuje postępowań, w których celowo niszczy się przedsiębiorców dla wymuszenia haraczu, bądź ochrony ludzi z układu - twierdzi dziennik podając za przykład historię małżonków: Tadeusza i Barbary M. z Sosnowca.

Wszystko zaczęło się trzy lata temu, gdy w firmie małżeństwa pojawił się Andrzej B., znajomy i wspólnik w interesach Andrzeja Szarawarskiego, wiceministra skarbu i śląskiego barona SLD. Andrzej B. złożył małżonkom M. propozycję nie do odrzucenia: haracz za spokój. Gdy odmówili zaczęły ich nękać kontrole skarbowe i funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W praktyce uniemożliwiono im dzialalność. O tym, że w tej walce nie ma żadnych granic, małżonków przekonało dwóch Ukraińców, wynajętych przez Andrzeja B., którzy mieli rozwiązać problem "eliminując" Barbarę M.

"Życie" pisze, że o bezprawnych działaniach funkcjonariuszy musieli wiedzieć ich szefowie, Andrzej Barcikowski i Paweł Pruszyński.

"Polityka jest jak business. Ma spektakularne otwarcie, płynie się swobodnie przez jakiś czas, by zakończyć spektakularnym zamknięciem" - przypomina gazeta powiedzenie amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana.

"Po zamknięciu może się okazać, że bezprawne działania przeciwko prezesowi Orlenu, to zaledwie drobny wycinek ciemnej strony dzialalności służb specjalnych w III Rzeczpospolitej, a wtedy ziemia się zatrzęsie na dobre" - konkluduje Wojciech Sumliński w artykule pod tytuem "Doradcy" z ABW".