Życie na fali

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2015-09-24 22:00

ŚCIANY: Kilka lat temu Marcin Baranowski i Maciej Kufel, właściciele Ht Houseboats, przenieśli działalność budowlaną z lądu na wodę.

Nowy biznes rozwija się zaskakująco dobrze, a panowie snują ambitne plany.

Marcin Baranowski i Maciej Kufel przez kilka lat zajmowali się budową domów jednorodzinnych. W 2012 r. postanowili rozszerzyć ofertę o obiekty dość nietypowe.

— Od wielu lat żegluję. Mam czterech synów, których — kiedy byli dziećmi — zabierałem na regaty. I niestety nie było to łatwe. Na jachtach brakowało miejsca, gdzie kilkulatek mógłby wygodnie usiąść czy się ogrzać. Z problemami musieli się mierzyć także dorośli, którzy źle znosili bujanie. Pomyślałem wtedy, że warto byłoby stworzyć stabilną platformę pływającą, oferującą warunki zbliżone do domowych — opowiada Marcin Baranowski. Pomysłem podzielił się z Maciejem Kuflem. Założyli firmę HT Houseboats, która sprzedaje i wynajmuje houseboaty, czyli domki jachty. Oferuje dziesięć modeli, które wspólnicy sami zaprojektowali.

— Budując domy jednorodzinne, współpracowaliśmy ze znakomitymi architektami, którzy przekazali nam cenną wiedzę. Postanowiliśmyją wykorzystać przy projektowaniu houseboatów — przyznaje Maciej Kufel.

Zanim klient zdecyduje się na konkretny obiekt, może go przetestować. Z modelowych domków powstał bowiem nietypowy hotel na jeziorze Jamno w Mielnie. Miejsce cieszy się coraz większym zainteresowaniem, a właściciele już myślą o kolejnej inwestycji tego typu.

Dryfujący komfort

Pierwszy modelowy domek na wodę powstał w 2012 r. Ma 18 mkw., na których rozplanowano sypialnię z trzyosobowym łóżkiem piętrowym, salon z kanapą, nowocześnie wyposażony aneks kuchenny i łazienkę z prysznicem. Całość wieńczy trzynastometrowy taras z natryskiem, sprzętem do grillowania i krzesłami. W 2013 r. powstał trimaran (trzykadłubowiec) Silverstone o powierzchni 28 mkw. Ma trzy tarasy o metrażu 11 mkw., 2 mkw. i 22 mkw. (największy znajduje się na dachu).

Napędza go motorówka z dwoma silnikami elektrycznymi, która pełni funkcję zewnętrznej kanapy. Łódź jest wyposażona w szperacz, morski sygnał dźwiękowy, echosondę, stację pogody oraz oświetlenie zewnętrzne jachtowe i nawigacyjne, które umożliwia żeglugę w nocy. W kolejnych latach oferta HT Houseboats wzbogaciła się o osiem modelowych domków. Są wśród nich obiekty z sauną, kominkiem, a nawet tratwą z łóżkiem do pływania. Najnowszy jacht zaprojektowany przez Marcina Baranowskiego i Macieja Kufla ma 29 mkw., na których umieścili dwie sypialnie z podwójnymi łóżkami, w części kuchennej są lodówka, płyta indukcyjna, mikrofalówka, boiler na ciepłą wodę, natomiast w salonie 40-calowy telewizor LCD, rozkładana kanapa, stolik i krzesła.

— Zainteresowani wynajmują domki od jednej doby do nawet dwóch miesięcy. Cena wynosi 360-800 zł za dobę, jeśli domek stoi w miejscu. Obiekty są jednak przystosowane do pływania po jeziorze. Cena takiej atrakcji to dodatkowe 300 zł za dobę — informuje Marcin Baranowski. Jak twierdzą właściciele HT Houseboats, zainteresowanie wynajmem domków stale rośnie.

— Stąd plany, by stworzyć taki hotel jak w Mielnie także w innej nadmorskiej miejscowości. Na razie prowadzimy działania marketingowe i reklamowe, by dotrzeć do większej liczby odbiorców. Plany są ambitne — zdradza Marcin Baranowski.

Zalew atrakcji

Jeśli ktoś myśli o kupnie domku na wodę, musi mieć w portfelu co najmniej 75 tys. zł.

— Obiekty można umieszczać na każdym zbiorniku wodnym należącym do Skarbu Państwa, a więc na rzekach, jeziorach itd. Domy zapewniają spokój i możliwość odcięcia się od zgiełku i typowej nadbałtyckiej zabudowy. Luksusowo urządzone, w pełni wyposażone, z węzłem sanitarnym, łączą to, co najpiękniejszew przyrodzie z domowym komfortem — zapewniają Marcin Baranowski i Maciej Kufel. Opowiadają, że projektując domki, myśleli o ekologii i naturze, dlatego wśród materiałów budowlanych i wykończeniowych dominują drewno i beton. — Elewacje i wnętrza zostały wykonane z nieimpregnowanego drewna, które się będzie naturalnie starzało. Do wykończenia domów staraliśmy się nie używać chemii — zapewnia Maciej Kufel.

O ekologicznym charakterze jachtów świadczą też m.in. oświetlenie LED i solary, które umożliwiają dogrzewanie domów w chłodniejsze dni. Nieruchomości na wodzie zyskują popularność. W poprzednim numerze „PB Weekendu” pisaliśmy o planie budowy pierwszego w Polsce biurowca na rzece. Ma powstać w centrum dużego miasta, które będzie spełniało warunki hydrologiczne konieczne z punktu widzenia założeń budowlanych.

Wśród kandydatów są: Gdańsk, Kraków i Warszawa. Z kolei hotel Narvil w Serocku, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy szukają zaskakujących i nietuzinkowych rozwiązań biznesowych, proponuje organizowanie konferencji na łodzi pływającej po Narwi. Uczestnicy mają na pokładzie dostęp do Wi-Fi i sprzętu audio-wideo. Rejsy są organizowane dla grup do 40 osób. Na wodzie można organizować letnie warsztaty, szkolenia, konferencje prasowe, spotkania firmowe. Na zalewach i jeziorach działają też karczmy i restauracje. W 2013 r. na Ptasiej Wyspie otwarto natomiast Hotel Mikołajki, który z każdej strony otacza woda. Te przykłady pokazują, że na naszych wodach coraz prężniej rozwija się życie prywatne i biznesowe. Wiele wskazuje na to, że będzie się to cieszyło coraz większym zainteresowaniem. Z prostego powodu: gusta Polaków stają się coraz bardziej wyrafinowane i mało kogo zadowala banał. &© Ⓟ

Dla każdego. Można wybierać z wielu modeli houseboatów. Są wśród nich domki z sauną, kominkiem, a nawet tratwą z łóżkiem do pływania. FOT. DARIUSZ SIADAK, MATERIAŁY PRASOWE

Zielona przystań. Ekologiczne domki wypoczynkowe na platformach pływających wykonano głównie z drewna i betonu. Zainstalowano też m.in. oświetlenie LED i solary do dogrzewania wnętrz. FOT. DARIUSZ SIADAK, MATERIAŁY PRASOWE

Możesz zainteresować się również: