Skonsolidowany zysk netto Budimexu wyniósł w ubiegłym roku 46,7 mln zł. Wyniki poprawiły się dzięki sprzedaży biurowca w Warszawie.
Zarobek Budimexu znacznie przewyższył prognozy analityków, którzy spodziewali się w najlepszym razie 3 mln zł zysku netto. W 2002 r. grupa miała skonsolidowaną stratę 38 mln zł. Na poziomie operacyjnym Budimex miał 71,42 mln zł zysku wobec 4,44 mln zł rok wcześniej.
Rynek się kurczy
Przychody grupy były w 2003 r. o 11 proc. niższe niż w 2002 r. i wyniosły 2,15 mld zł.
— Spadek przychodów był wynikiem kurczenia się rynku budowlanego w Polsce oraz zaniechań lub przesunięcia wielu inwestycji, zwłaszcza infrastrukturalnych — mówi Marek Michałowski, prezes Budimexu.
Rentowność brutto na sprzedaży wzrosła w ubiegłym roku do 8,1 proc., z 7,5 proc. w 2002 r.
— Zysk brutto jest lepszy o ponad 100 mln zł w porównaniu z 2002 r., do czego znacząco przyczyniła się sprzedaż nieruchomości przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie — wyjaśnia prezes.
Nadzieja w deweloperce
W bieżącym roku Budimex liczy na wzrost sprzedaży. Portfel zamówień przekracza już 2 mld zł, na początku 2002 r. wynosił 1,7 mld zł.
— Na wzrost przychodów wpłynie intensyfikacja działalności deweloperskiej — zapowiada szef Budimexu.
Marek Michałowski nie ujawnia jednak szczegółów tych planów. Na przyszłe wyniki grupy negatywny wpływ może mieć zła sytuacja na rynku budowlanym, a w konsekwencji niska rentowność kontraktów. Wielką niewiadomą jest też tempo i sposób wykorzystania unijnych środków pomocowych na inwestycje infrastrukturalne.
Budimex zapowiada dalszą reorganizację grupy. Zmierza ona do obniżenia kosztów poprzez konsolidację podmiotów o podobnym profilu produkcji.