DZ Bank rezygnuje z planów walki o klientów indywidualnych i stawia na obsługę firm małych i średnich. W drugim półroczu chce podwoić zyski.
Nieduży DZ Bank Polska, należący do potężnej niemieckiej grupy DZ Banku, ostro wziął się do pracy. W pierwszym półroczu zarobił netto 3,9 mln zł, ośmiokrotnie więcej niż rok wcześniej. Wartość kredytów udzielonych przez bank zwiększyła się o 14 proc., do 800 mln zł, a zebranych depozytów o 80 proc., do 795 mln zł.
— Dobre rezultaty są skutkiem szybkiego rozwoju akcji kredytowej i depozytowej oraz zysków z obszaru skarbu (jedna czwarta wyniku na działalności bankowej). W drugim półroczu powinniśmy podwoić wynik pierwszego półrocza — mówi Waldemar Maj, prezes DZ Banku.
Znamy swoje słabości...
Suma bilansowa DZ Banku zwiększyła się w ciągu roku o ponad 40 proc., do 1,4 mld zł.
— Do 2006 r. planujemy podwojenie aktywów. Nie zadowala nas także zwrot z kapitałów ROE (3,7 proc.). W ciągu trzech lat ma on wzrosnąć czterokrotnie. Powinniśmy ograniczyć wskaźnik kosztów do dochodów (C/I) do 60 proc. — wyjaśnia Waldemar Maj.
Pod koniec ubiegłego roku wskaźnik ten przekraczał 100 proc. Związane jest to z nakładami na zmianę struktury oraz inwestycjami m.in. w system IT.
...i chcemy im zaradzić
Bank, który pod względem funduszy własnych plasuje się dopiero w czwartej dziesiątce w kraju, postawił na rozwój bankowości korporacyjnej, obszar skarbowy oraz na private banking. Miesiąc temu do grupy docelowej dołączył małe i średnie firmy, o obrotach 0,8-20,0 mln EUR (3,7-89 mln zł).
— Tej wielkości instytucje finansowe powinny znaleźć sobie nisze rynkowe, w których będą świadczyły usługi lepiej niż wielkie banki — ocenia Marcin Materna, analityk Millennium DM.
Jego zdaniem, to najlepsza droga do sukcesu w sytuacji, gdy spółka nie dysponuje wielkim kapitałem na inwestycje i nie chce długo czekać na zwrot z nich.
— Z analiz wynika, że rynek firm małych i średnich jest najbardziej dochodowym segmentem. Zrezygnowaliśmy jednocześnie z walki o klientów indywidualnych, bo rynek detaliczny wymaga zbyt dużych nakładów przy długim czasie zwrotu z inwestycji — wyjaśnia prezes Maj.
Od miesiąca departament skarbu banku oferuje opcje walutowe. Jesienią ruszy cash management umożliwiający obsługę klientów, którzy mają masowe płatności, a także zarządzanie płynnością firm. Jeszcze w tym roku bank chce zaproponować również obsługę małych firm przez internet — właśnie trwają testy systemu.