Tak jak przewidywali analitycy, deweloper przekroczył szacunki zysku za 2006 r. Na tym nie koniec wzrostów.
Gant, deweloper działający wyłącznie na krajowym rynku mieszkaniowym, podniósł prognozę skonsolidowanego zysku netto za 2006 r. z 18,1 mln zł do 22,5 mln i obniżył prognozę przychodów z 1,44 mld zł do 1,39 mld.
— Podwyższenie wynika z zakończenia czynności związanych z przeszacowaniem majątku, ale na wynik wpłynęło też zakończenie i rozliczenie inwestycji we Wrocławiu. Nie ma jeszcze pełnego bilansu, choćby ze względu na brak wyników Budopolu za IV kwartał — mówi Henryk Feliks, wiceprezes Ganta.
W 2005 r. zysk netto spółki wyniósł 1,5 mln zł. Według analityków, Gant nie powinien mieć żadnych problemów z realizacją prognoz. Wynika to przede wszystkim z szybko rosnących cen wrocławskich mieszkań — głównego rynku, na którym działa spółka.
— Ten rynek rozwija się bardzo dobrze. Przekroczenie prognoz 2006 r. jest bardzo dobrą przesłanką dla wyników 2007 r. Zysk będzie na tym samym lub wyższym poziomie — ocenia Michał Sztabler, analityk Domu Maklerskiego PKO BP.
Według szacunków analityków, zysk netto Ganta w 2007 r. wyniesie 19,6 mln zł, a w 2008 r. przekroczy 107,6 mln zł. Wówczas spółka zakończy bowiem realizowane obecnie inwestycje.
Wyniki finansowe z czwartego kwartału i całego ubiegłego roku Gant ogłosi w połowie lutego.
Na zamknięciu poniedziałkowej sesji za jedną akcję Ganta płacono 81,25 zł, czyli o 1,3 proc. więcej wobec piątkowego zamknięcia.