Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ogłosiła przetarg na konsultanta, który policzy koszty budowy i eksploatacji 23 odcinków dróg (powstających i już gotowych) oraz dochody z wprowadzenia na nich e-myta dla ciężarówek. Musi zdecydować, czy warto szybko wprowadzać opłaty, bo zyski z nich mogą zmniejszyć unijne dofinansowanie tych tras — z naszych szacunków wynika, że nawet o 13,5 pkt proc. W grę wchodzi wielka kasa, bo GDDKiA podpisała do tej pory umowy o unijne dofinansowanie na 35 mld zł. Większość dotyczy właśnie tych tras, na których ma się pojawić e-myto.
Zgodnie z unijnymi wytycznymi, tam, gdzie użytkownicy płacą za dostęp do infrastruktury, trzeba policzyć tzw. lukę finansową. To — mówiąc w uproszczeniu — część kosztu inwestycji, której nie pokryje dochód z jej użytkowania. Im wyższy prognozowany zysk z e-myta, tym mniej kasy z Brukseli.

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"