Władze Grupy Żywiec obiecują w tym roku rekordowe zyski. Już dziś zarząd giełdowego browaru zapowiada wypłatę dywidendy za 2003 r.
W I półroczu Grupa Żywiec, której głównym udziałowcem jest Heineken, zarobiła na czysto 101 mln zł, osiągając o 25 proc. lepszy wynik niż przed rokiem. To najlepszy rezultat od 5 lat. W pierwszych dwóch kwartałach zysk operacyjny wzrósł o 16 proc., a przychody o 3 proc. Grupa sprzedała 4,2 mln hl piwa, a jej udział w rynku wzrósł z 32 do 32,4 proc. Poprawa wyników to efekt konsekwentnej polityki redukcji kosztów oraz lepszego wykorzystania potencjału grupy.
— I półrocze i sezon letni były dla nas bardzo udane. W lipcu i sierpniu sprzedaliśmy ponad 1 mln hl. Oczekujemy, że obecny trend wzrostowy zostanie utrzymany — mówi Nico Nusmeier, prezes Grupy Żywiec.
Według założeń zarządu browary skupione wokół Żywca powinny w tym roku zanotować wzrost sprzedaży na poziomie 3-5 proc. Ale zarząd podkreśla, że mogło być lepiej, gdyby nie wysokie podatki.
— Rząd stosuje niekorzystną dla browarów politykę akcyzową. W Polsce akcyza jest trzykrotnie wyższa niż w Niemczech czy Czechach — podkreśla prezes Żywca.
Jeśli w drugim półroczu wyniki grupy będą równe dobre, jak w pierwszych sześciu miesiącach, to w całym 2003 r. zysk netto może wynieść grubo ponad 200 mln zł. Z kolei dobre wyniki gwarantują wypłatę dywidendy.
— Już teraz mogę zapewnić, że będziemy płacić dywidendę z tegorocznego zysku. Jednak raczej nie będzie ona aż tak wysoka, jak ostatnia — przyznaje Nico Nusmeier.
W tym roku akcjonariusze Żywca zdecydowali o wypłacie premii wysokości 20 zł na akcję. W sumie na dywidendę przeznaczono ponad 220 mln zł. Choć kierownictwo browaru ostrzega, że przyszłoroczna premia może być mniejsza, to sądząc po tegorocznych osiągnięciach browaru nie powinna być znacząco niższa od wypłaconej ostatnio.