10 baniek, które rosną w najlepsze

opublikowano: 2009-09-15 10:17

Bankructwo Lehman Brothers było symbolem pęknięcia bańki związanej z toksycznymi aktywami i bankami inwestycyjnymi. Niestety, rosną już kolejne.

Strona businessinsider.com znalazła dziesięć spekulacyjnych bąbli, które rosną. Niestety, choć tekst napisali Amerykanie, większość baniek dotyka lub może dotknąć także Polski. Oto dziesiątka, na którą trzeba uważać:

1. Chiny – gospodarki gigantów się kurczą, ale kryzys omija Państwo Środka. Giełda w Szanghaju – mimo ostatniej korekty – pędzi jak szalona. Od listopada zyskała ponad 150 proc. Powody? Niestety, słabe. Chińskie firmy toną w kasie, ale nie mają z nią co zrobić. Dlatego kupują akcje. To samo dotyczy rynku nieruchomości. Czysta spekulacja. Wygląda więc na to, że Chińczycy nie uratują świata (zobacz więcej)

2. Złoto – uncja przebiła 1000 USD (zobacz więcej), choć pierwszy atak na poziomu z wiosny 2008 r. okazał się nieudany. Czy to bańka? Nie, jeśli popyt nie okaże się spekulacyjny. Jaki popyt? …chiński.

3. Akcje śmieciowe – w USA trwa szaleństwo zakupów papierów, które jeszcze niedawno walczyły o przetrwanie: Fannie Mae, Freddie Mac, AIG, GM, Citibank, …Wall Street Journal podejrzewa, że stoją za tym „traderzy wysokich częstotliwości” (kto zacz? Czytaj). Może za Atlantykiem, bo u nas ich nie ma, a „śmieci” rosną jak na drożdżach. Od globalnego dna bessy z 9 marca indeks WIG Deweloperzy zyskał 120 proc, sWIG80 80 proc., akcje ACE 500 proc., Immoeast 350 proc., Hawe 320 proc….

4. Edukacja – i tu widać podobieństwa między Polską a USA. Poniedziałkowy „PB” pisze o polskich szkołach-fabrykach bezrobotnych (bezrobocie wśród absolwentów przez rok skoczyło o 44 proc.). Tymczasem w USA, w ostatnim roku wartość kredytów zaciągniętych przez studentów na finansowanie edukacji skoczyło o jedną czwartą do 75 mld USD. I tam, jak w Polsce, rośnie liczba bezrobotnych z dyplomem. Co gorsza, uczniowie mają kłopoty z obsługą długu już w trakcie studiów. 40 proc. prywatnych uczelni w USA przyznaje, że ich studenci rezygnują z nauki z powodów finansowych.

5. Zielona energia – businessinsider.com dostrzega miliardy dolarów wpompowywane w projekty alternatywnej energii przez administracje rządową. Dotyczy to nie tylko USA, ale i UE. W Polsce szał na wiatraki, biomasę, etc. dopiero się zaczyna. A na GPW są już  reprezentanci sektora (poszukajcie sami na naszych notowaniach)

6. Fed – co właściwie robi Rezerwa Federalna – ratuje system finansowy czy tworzy kolejny balon kredytowy? Z jednej strony próbuje ocalić banki i ustabilizować rynek nieruchomości. Z drugiej 1,25 biliona dolarów obligacji zabezpieczonych hipotekami (zarówno w postaci toksycznych aktywów, jak i papierów opartych o dopiero mające nastąpić niewypłacalności) to może być za dużo na barkach nawet takiego giganta. A trudno sobie wyobrazić bail out instytucji kierowanej przez Bena Bernanke…

7. Subprime - sprawca całego nieszczęścia jeszcze się tli. Co zrobiły banki z hipotekami poniżej standardów (subprime)? Przepakowały je w inne papiery i …. sprzedały. Skomplikowane instrumenty finansowe, obwinianie o źródło kryzysu, powracają i to w jeszcze bardziej skomplikowanej formie.

8. Ubzpieczenia na życie – tej bańki businessinsider raczej się nie obawia. Skala zamieniania polis na życie w papiery wartościowe (chodzi o polisy najbardziej narażone na wypłaty) nie jest tak duża, jak w przypadku kredytów subprime. Choć scenariusz bardzo zbliżony.

9. Nieruchomości – tym razem nie mieszkaniowe, ale komercyjne. Do końca roku ponad 4 proc. hipotek zabezpieczonych na nieruchomościach komercyjnych upadnie. Kredyty wartości 83 mld USD przestaną być obsługiwane. Najgorzej ma być z centrami handlowymi. Co się stanie z nieruchomościami stanowiącymi zabezpieczenie pożyczek? Oczywiście, banki rzucą je na rynek. Rezultat? Zgadnijcie sami (dla leniwych link).

10. Rynki wchodzące – niestety. Obawy o bańkę nie dotyczą tylko Chin. Inwestorzy bardziej skłonni do ryzyka doprowadzili wskaźniki na emerging markets do najwyższego od dziewięciu lat poziomu – średnia relacja cena/zysk wynosi 20. GPW, choć zyskuje, nie uczestniczy w tym szaleństwie (dowody? Tutaj). Ale jak bańka pęknie, i tak dostaniemy rykoszetem. Taki już nasz los. Najsilniejszej (w 2009 r.) gospodarki Europy.

Która bańka pęknie pierwsza?