100 osób mniej w PPL

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 22-11-2018, 22:00

Zarządca Lotniska Chopina likwiduje działy, a w środę nie przedłużył umów z ponad 50 pracownikami. Trwa spór zbiorowy.

21 listopada — do tego dnia obowiązywały umowy pracowników zatrudnionych na czas określony w momencie wejścia w życie przepisów kodeksu pracy ograniczających śmieciówki. W PPL, przedsiębiorstwie zarządzającym Lotniskiem Chopina, nie wszyscy podpisali nowe.

Związkowcy zarzucają Mariuszowi Szpikowskiemu, prezesowi
PPL-u, że nie dotrzymuje słowa: obiecywał nie zwalniać, a w firmie przestanie
pracować blisko 100 osób. Prezes wytyka, że większość pracowników, których
stanowiska są likwidowane, idzie na zwolnienia, zamiast aplikować na wolne
stanowiska.
Zobacz więcej

Dwa punkty widzenia:

Związkowcy zarzucają Mariuszowi Szpikowskiemu, prezesowi PPL-u, że nie dotrzymuje słowa: obiecywał nie zwalniać, a w firmie przestanie pracować blisko 100 osób. Prezes wytyka, że większość pracowników, których stanowiska są likwidowane, idzie na zwolnienia, zamiast aplikować na wolne stanowiska. Fot. Marek Wiśniewski

— Szacujemy, że pracodawca nie przedłużył umów z ponad 50 pracownikami z około 200 zatrudnionych na czas określony [w całej firmie pracuje ok. 1700 — przyp. red]. Firma robi to w momencie, gdy brakuje rąk do pracy i jednocześnie wycina kolejne obszary działalności, w tym zespół dyżurnych terminali składający się z 15 osób czy obsługi wjazdu, kolejne 15 osób. Likwiduje też dział ochrony środowiska. Łącznie będzie o ok. 100 osób mniej — mówi Marek Żuk, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Lotnictwa Cywilnego (ZZPLC).

— Pracownicy, z którymi nie przedłużamy umów, mogą aplikować na inne stanowiska. Zamiast tego część osób poszła na zwolnienie. Możliwości są, trzeba chcieć z nich skorzystać — mówi Mariusz Szpikowski, prezes PPL-u.

W przyszłym roku zatrudnienie w PPL ma wzrosnąć do 1816 osób. Związkowcy wypominają jednak prezesowi, że w zeszłym roku, gdy kończył się spór zbiorowy, obiecał, że nie będzie zwalniał. Właśnie m.in. dlatego 13 listopada ZZPLC wszczął kolejny spór zbiorowy. Związek zażądał wstrzymania zwolnień i zawarcia Paktu Gwarancji Zatrudnienia oraz zarządu wypłaty do 30 listopada nagrody wysokości 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Zwolnienia musiałby zatwierdzić związki zawodowe. W przeciwnym razie związkowcy chcą zobowiązania do wypłaty odpraw wysokości 6-36-krotności wynagrodzeń. To rozwiązanie, które zostało zlikwidowane przez poprzedniego szefa PPL-u.

— To tak, jakby każdy uczeń w szkole miał gwarancję promocji do następnej klasy. Zwykle, gdy pytałem o opinię związków, wypowiadały się przeciwko każdemu zwolnieniu. Obietnica wypłaty tak wysokich odpraw wiązałaby się z koniecznością przesunięcia pieniędzy np. z funduszu wynagrodzeń. Dlaczego wszyscy pracownicy mają się obowiązkowo zrzucać na odprawy? — pyta Mariusz Szpikowski.

Prezes wstrzyma wypłatę nagrody do zakończenia sporu zbiorowego, a proponowane świadczenia uważa za zbyt wysokie.

— W ubiegłym roku pracownicy dostali ponad 9 tys. zł premii uznaniowej pod choinkę i drugą transzę, ponad 2 tys. zł, w lutym. W tym roku otrzymali już tzw. 13-tkę. O premii uznaniowej za ten rok mieliśmy rozmawiać w grudniu i zapowiedziałem, że będzie to 10 proc. lub więcej, jeśli wyniki przedsiębiorstwa będą dobre. Są dobre, a związkowcy żądają mniej, niż byłbym skłonny dać. Jednak do momentu zakończenia sporu zbiorowego muszę wstrzymać decyzje, bo spór może się wiązać z koniecznością wypłat np. odszkodowań dla linii — wyjaśnia Mariusz Szpikowski, prezes PPL-u.

ZZPLC zaproponował spotkanie w piątek, ale prezes uznał, że potrzebuje czasu na analizę sytuacji.

— Jeśli będzie zwlekał, zgłosimy sprawę do prokuratury — mówi Marek Żuk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / 100 osób mniej w PPL