100 proc. PLL LOT dla państwa

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2014-12-02 00:00

Walne zdecyduje o przymusowym wykupie akcji. Chodzi o… 0,3 proc. TF Silesia i pracowników.

Najbliższe walne PLL LOT zaplanowane 20 grudnia ma się zająć akcjonariatem spółki. Zaplanowano podjęcie uchwały w sprawie przymusowego wykupu akcji od akcjonariuszy reprezentujących nie więcej niż 5 proc. kapitału zakładowego przez akcjonariuszy posiadających łącznie nie mniej niż 95 proc.

CZŁOWIEK Z ŻELAZA:
CZŁOWIEK Z ŻELAZA:
Szczególnie bliskie jest nam hasło polskiej edycji Ironmana: „Wznosimy się na wyższy poziom” — mówi Sebastian Mikosz, prezes PLL LOT. Linia została oficjalnym przewoźnikiem Herbalife Ironman 70.3 Gdynia, triathlonu, który po raz pierwszy odbędzie się w Polsce.
[FOT. WM]

Ci pierwsi to TF Silesia, właściciel 0,2355 proc. akcji, i pracownicy, którym po ostatnim podniesieniu kapitału zostało 0,0645 proc. Wcześniej mieli 25,1 i 6,93 proc. Kupującym będzie skarb państwa, który ma 99,7 proc. akcji. Uproszczenie akcjonariatu to kolejny krok do sprzedaży przewoźnika. — To pomysł doradcy prywatyzacyjnego, firmy Rothschild. Ministerstwo jeszcze nie podjęło decyzji — twierdzi źródło „PB”.

— Minister skarbu jako akcjonariusz spółki podejmie decyzję po otrzymaniu dokumentacji i dokonaniu analiz — informuje biuro prasowe resortu. Przymusowy wykup to kolejny krok do sprzedaży przewoźnika. Od ubiegłego roku po zmianie ustawy o PLL LOT skarb państwa nie musi już mieć większości udziałów, co było wskazywane przez ekspertów jako przeszkoda w ściągnięciu inwestora. Rafał Baniak, wiceminister skarbu, mówił niedawno, że nie było lepszego momentu dla PLL LOT na poszukiwanie inwestora.

Przyznał, że pojawiają się pytania dotyczące współpracy z przewoźnikiem — jesienią spółka podała, że ma wynik lepszy o ponad 100 mln zł rok do roku. W 2014 r. założyła 70 mln zł zysku, a w ubiegłym wypracowała 26 mln zł zysku netto i była na plusie pierwszy raz od pięciu lat. Wynik operacyjny był bliski zera.

W lipcu Komisja Europejska zaakceptowała pomoc publiczną, czyli 400 mln zł z grudnia 2012 r. i potencjalnie drugie tyle w transzy, której wykorzystanie jest przez PLL LOT odsuwane w czasie. Restrukturyzacja potrwa do października 2015 r.

— Nie bardzo chce mi się wierzyć, żeby w krótkim czasie znalazł się inwestor. Przewoźnik nie jest szczególnie atrakcyjny. Można wziąć z rynku to, co ma, za darmo, co udowodniła Lufthansa, zgarniając dużą część rynku. Korean Airlines kupiły udziały w Czech Airlines, a arabski Etihad w Alitalii. Nie widzę na horyzoncie podmiotu, który mógłby inwestować w PLL LOT — twierdzi jeden z ekspertów.

— Lufthansa już dokonała kapitałowych zakupów: w Swiss i Austrian Airlines. O prywatyzacji PLL LOT mówi się od 15 lat. Już mieliśmy króliczka, trzymaliśmy go za nóżkę, a on uciekał. To efekt upolitycznienia, zmian zarządów, kolejnych strategii. Moment nie jest najłatwiejszy, ale z drugiej strony rynek lotniczy rozwija się dość dobrze, po siatce i portach regionalnych widać, że linie wyszły z kryzysu — uważa Elżbieta Marciszewska z Katedry Transportu przy SGH.

Możesz zainteresować się również: