108 minut Gagarina

Wojciech Surała, MPD
12-04-2017, 10:19

W Polsce była 7:18, gdy kapsuła Wostok 1 z radzieckim pilotem Jurijem Gagarinem na pokładzie weszła na orbitę okołoziemską. Rozpoczynała się nowa era w dziejach podboju kosmosu.

Do czasu lotu Gagarina Sowieci wysyłali rakiety 24 razy, często ze zwierzętami. Jak wiadomo, nie zawsze  kończyło się to szczęśliwie (jak w przypadku Łajki, która zginęła w męczarniach w roku 1957 na pokładzie Sputnika 2), ale to  właśnie na skutek sukcesu lotów z psami: Biełką i Striełką w sierpniu 1960, przesądzono o pierwszym locie człowieka.  

Jurij Gagarin witany w Warszawie w 1961 r.
Zobacz więcej

Jurij Gagarin witany w Warszawie w 1961 r.

Leszek Wysznacki, Warszawa od wyzwolenia do naszych dni, Wydawnictwo Sport i Turystyka, Warszawa 1977, s. 259.

Decyzja, kto ma polecieć w kosmos, podjęta 10 kwietnia 1961 roku, była konsekwencją przygotowywanego od kilku lat programu Wostok. Z grupy około 20 kandydatów na kosmonautów wytypowano sześciu (Szóstka z Soczi). Wybór padł na Jurija Gagarina, z racji jego niskiego wzrostu (zaledwie 157 cm), ale także odpowiedniego przygotowania i silnej psychiki.

Tuż przed samym startem puls Gagarina wynosił jedyni 64 uderzenia na minutę, a przecież wiedział, że prawie połowa startów z radzieckiego kosmodromu Bajkonur była dotąd nieudana! Jego lot trwał 108 minut, z czego 89 spędził na orbicie okołoziemskiej. Rakieta, wynosząca kapsułę Wostok 1, leciała dużo poniżej dzisiejszej strefy lotów satelitarnych. Orbita wynosiła jedynie 327 km w najdalszym punkcie (apocentrum), a w najbliższym (perycentrum) – 169 km. Dzisiejsze satelity okrążają ziemię nawet w odległości ok. 35 786 km od równika, a więc przeszło sto razy dalej niż leciała kapsuła Gagarina.  Co ciekawe, kosmonauta, siedząc zamknięty w kapsule, nie miał żadnego wpływu na lot, gdyż panel dowodzenia statku był wyłączony i zablokowany, a koperta z kodem – zapieczętowana. Pionierska podróż zakończyła się pod rosyjskim Saratowem, a więc około 1500 km na zachód w linii prostej od Bajkonuru.

Krótko po południu czasu moskiewskiego (w Polsce po 10:00), a więc przeszło godzinę po lądowaniu Gagarina, we wszystkich stacjach radiowych w Związku Radzieckim Jurij Leviatan (najpopularniejszy radziecki radiowiec, który wcześniej czytał w radio m.in. wszystkie najważniejsze komunikaty II wojny światowej, a na polecenie Stalina informował o  jego głównych decyzjach) podał informację o locie Gagarina. Oczywiście, Sowieci nie mogli pozwolić sobie na porażkę, więc lot trzymany był w tajemnicy. Liczono się jednak z możliwością, że kosmonauta zginie podczas lotu – przygotowano nawet wystąpienie na tę okoliczność. 

Bardzo szybko, co zrozumiałe, rozpoczął się okres wielkiej popularności pierwszego kosmonauty. 14 kwietnia 1961 r. na moskiewskim lotnisku, a potem na Placu Czerwonym, witał go sam Nikita Chruszczow - ówczesny 1 sekretarz KC KPZR, ale też tysiące zwykłych mieszkańców Moskwy. Lotnik i zarazem pierwszy kosmonauta stał się jednym z najbardziej znanych Rosjan, a jego sława i uznanie dotarły również do krajów przeciwnych Sowietom. 

Bohater stał się popularny także w Polsce. Wkrótce po locie, w czerwcu 1961 roku, ówczesną ulicę Nowoparkową w Warszawie przemianowano na Gagarina. Dzięki temu kosmonauta stał się jedną z niewielu osób, która obok Józefa Stalina, Józefa Piłsudskiego a później Jana Pawła II dostąpiła tego zaszczytu za życia. Wizyta Gagarina w Polsce w dniach 20-22 lipca stała się jednym z najważniejszych wydarzeń związanych z obchodami Narodowego Święta Odrodzenia Polski 22 lipca, najważniejszego w PRL-u.

Smutnym epilogiem życia pierwszego kosmonauty stała się tragedia z 28 marca 1968 r., kiedy to podczas treningu Gagarin wraz z innym pilotem, Władimirem Serjoginem, zginął w wyniku utraty panowania nad samolotem MiG-15. Został pochowany z największymi państwowymi honorami pod murami Kremla, jako jeden z bohaterów Związku Radzieckiego. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Surała, MPD

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / / 108 minut Gagarina