11bit mierzy wysoko

opublikowano: 03-09-2018, 22:00

Nowa produkcja 11bit studios ma być większa od „Frostpunka” i kosztować nawet 20 mln zł. Studio chce dwukrotnie zwiększyć zatrudnienie.

11bit studios pracuje nad nową grą o roboczym tytule „Projekt 8”, która będzie największą produkcją w historii spółki.

Źródeł przychodów nam przybywa, dużo będzie się jeszcze działo, dlatego spodziewam się bardzo dobrego roku — mówi Grzegorz Miechowski, prezes 11bit studios.
Zobacz więcej

Z OPTYMIZMEM:

Źródeł przychodów nam przybywa, dużo będzie się jeszcze działo, dlatego spodziewam się bardzo dobrego roku — mówi Grzegorz Miechowski, prezes 11bit studios. Fot. Marek Wiśniewski

— Bardzo roboczo planujemy, że budżet gry może wynieść około 20 mln zł. Chcemy, aby gra miała większą skale niż Frostpunk — mówi Grzegorz Miechowski, prezes 11bit studios.

„Projekt 8” ma być wydany jednocześnie na wiele platform. Nad grą pracuje obecnie kilkanaścieosób. Z wypowiedzi prezesa wynika, że premiery gry raczej nie należy się spodziewać w przyszłym roku.

— Ta gra nie będzie miała ciężkiego klimatu, jak „Frostpunk”. Będzie to zupełnie nowy świat. Jesteśmy aktualnie w końcu fazy prototypu — mówi prezes.

Budżet produkcyjny „Frostpunka”, czyli największej do tej pory produkcji spółki wyniósł ok. 12 mln zł łącznie z marketingiem. Obecnie to ta gra, której debiut odbył się w kwietniu, ma największy wpływ na wyniki spółki.

W ubiegły piątek kurs 11bit studios mocno zniżkował po publikacji wyników półrocznych. Okazały się wprawdzie rekordowe, jednak niższe od oczekiwań analityków. Na różnice wobec konsensu wpłynęła niższa jednostkowa cena sprzedaży „Frostpunka” na rynku chińskim oraz dodatkowe koszty, w tym premie dla pracowników.

Rynek chiński odpowiada za ok. 20 proc. sprzedaży gry „Frostpunka” na portalu Steam (wolumenowo). Po Chinach gra najlepiej sprzedaje się w Europie Zachodniej, a na trzecim miejscu jest Ameryka Północna. Obecnie średnia jednostkowa cena sprzedaży «Frostpunka” wynosi na platformie Steam około 23 USD, wobec 30 USD ceny podstawowej. Na niższą cenę sprzedaży wpływa m.in. udział przychodów z rynku chińskiego oraz rosyjskiego, gdzie gra jest tańsza, oraz rabaty promocyjne.

— Patrząc na historyczne dane, cena gier zmierza w terminie 2-3 lat do poziomu połowy ceny podstawowej — mówi Grzegorz Miechowski. Prezes szacuje, że cykl życia gry „Frostpunk” może wynieść około cztery lata, podobnie jak w przypadku „This War of Mine”. W jego ocenie obecna wycena 11bit na GPW nie oddaje potencjału spółki.

— Przyjmując założenie, że w drugim półroczu zarobimy tyle samo, co w pierwszym lub nawet nieco mniej, to przy obecnej kapitalizacji nasz wskaźnik cena do zysku wynosi około 20. Wygląda to tak, jakby rynek słabo oceniał nasze perspektywy, a mamy coraz więcej źródeł przychodów i dużo się będzie działo — ocenia Grzegorz Miechowski.

Choć 11bit notuje rekordowe wyniki i ma spore zasoby gotówki na koncie, to Grzegorz Miechowski, który jest także akcjonariuszem spółki, jest przeciwny wypłacie dywidendy.

— O tym zdecyduje oczywiście zgromadzenie akcjonariuszy, ale ja swoimi akcjami będę głosował przeciwko wypłacie dywidendy. Budujemy obecnie trzy zespoły produkcyjne, każdywielkości tego, który pracował nad „Frostpunkiem”, docelowo chcemy zwiększyć zatrudnienie dwukrotnie — ze 100 osób obecnie do 200 — mówi prezes.

Dodatkowo spółka planuje zwiększyć budżetu na gry w pionie wydawniczym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / 11bit mierzy wysoko