136 metrów pod ziemią smakuje wyborowo

Jacek Zalewski
opublikowano: 23-05-2003, 00:00

Zlokalizowanie finału międzynarodowego konkursu barmańskiego w kopalni w Wieliczce nie było przypadkowe. Wszak polska wódka i polska sól są produktami goszczącymi od stuleci na stołach całej Europy. Za symbol trwałości w biznesie wypada uznać okoliczność, iż najstarszy zarejestrowany na naszym kontynencie znak towarowy — Wyborowa — zjechał w gościnę do najstarszego czynnego zakładu produkcyjnego. Komora Warszawa często jest udostępniana jako sala konferencyjno-widowiskowa. Solne ściany tym razem stały się scenerią popisów zawodników startujących w dwóch barmańskich konkurencjach.

W kategorii Long Drink ocenia się trzy parametry: wygląd, aromat i smak. Spośród 12 finalistów, napitek na miarę pierwszej nagrody (podróż po Polsce wartości 5 tys. euro) przygotował Andrea Azara ze Szwajcarii, który harmonijnie połączył: 40 ml wódki, 20 ml syropu truskawkowego, 50 ml soku z passiflory, 50 ml soku z ananasa i 40 ml Orangine Rouge. W drugiej kategorii, Free Style, liczy się widowiskowość samego procesu tworzenia koktajlu — żonglerka butelkami, kostkami lodu, etc. Jury najbardziej spodobał się show Daniela Sobczaka, który elektrycznie zmiksował: 40 ml wódki, 20 ml Fluid of Passion, 40 ml soku ze świeżej cytryny i ćwiartkę owocu mango.

Komplementarnemu jury dziennikarskiemu najbardziej smakował ten sam Long Drink, który został uznany za najlepszy przez degustatorów ze Stowarzyszenia Polskich Barmanów. Ponieważ taka zgodność poglądów zdarza się kolejny raz, wypada chyba zgłosić się po eksternistyczny dyplom Akademii Miksologicznej — to nie żart, takowa uczelnia naprawdę istnieje...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu