Jestem ZA
Kraj potrzebuje fachowego rządu, a prof. Marek Belka to sprawdzony, doświadczony i twardo stojący na gruncie gospodarki człowiek. Jestem przekonany, że gdyby udało mu się stworzyć rząd, gospodarka znacznie by na tym zyskała. Poza rozwiązaniami z naszego lokalnego gruntu, Marek Belka, jako człowiek doskonale znający międzynarodowe standardy w wielu dziedzinach, stwarzałby szansę wdrożenia ich w naszej rzeczywistości. Ota- czają go ponadto naprawdę dobrzy, profesjonalni ludzie.
Jednak, niezależnie od wszystkiego, zdaję sobie sprawę, że jest to bardzo trudna misja, przypadająca w bardzo trudnym czasie. Nowy rząd musi przecież uzyskać polityczną i społeczną aprobatę.
ZBIGNIEW WRÓBEL prezes PKN Orlen
Jestem przeciw
Marek Belka był już kiedyś wicepremierem i — jak sam mówił — nie chciał kopać się z koniem. A teraz chce na tego samego konia wsiadać? Przecież to się nie może udać. W „nowym” rządzie są ci sami ludzie (około połowy), jest to samo zaplecze polityczne, cieszące się 6,7-proc. poparciem w społeczeństwie.
Brak poparcia w parlamencie powoduje praktycznie niemożność uchwalenia jakichkolwiek ustaw. Słowem: nic się nie zmieni. Oznacza to utrzymywanie stanu tymczasowości, a im dłużej tego stanu, tym poparcie dla parlamentu spada. Czy ma spaść do poziomu zera? Czy o to chodzi? Zwyczajnie, nie ma innego wyjścia, jak skrócenie tej kadencji, przyspieszone wybory.
WALDY DZIKOWSKI poseł PO