200 tys. wakatów w transporcie

opublikowano: 24-09-2019, 22:00

Brak pracowników, zmiany prawne pociągające za sobą wzrost kosztów, masy towarów oraz wydatki związane z cyfryzacją. To czeka branżę w nadciągającej dekadzie

W 2022 r. na polskim rynku może brakować nawet 200 tys. kierowców — wynika z opracowania „Transport przyszłości. Raport o perspektywach rozwoju transportu drogowego w latach 2020-2030”, przygotowanego przez PwC we współpracy ze Związkiem Pracodawców Transport i Logistyka Polska (TLP). Ogromnym niedoborom kadrowym będą towarzyszyć skutki obecnie opracowywanych przepisów europejskiego Pakietu Mobilności oraz postępująca digitalizacja.

Już w 2022 r. może w Polsce brakować 200 tys. zawodowych kierowców. To
aż 20 proc. popytu na pracę. Luki tej nie wypełnią rozwiązania autonomiczne, bo
szacuje się, że zaczną pojawiać się dopiero trzy lata później, a także wtedy
dostępne będą jedynie dla największych przewoźników.
Zobacz więcej

PUSTE MIEJSCA:

Już w 2022 r. może w Polsce brakować 200 tys. zawodowych kierowców. To aż 20 proc. popytu na pracę. Luki tej nie wypełnią rozwiązania autonomiczne, bo szacuje się, że zaczną pojawiać się dopiero trzy lata później, a także wtedy dostępne będą jedynie dla największych przewoźników. Fot. AdobeStock

— W ostatniej dekadzie można było zauważyć dynamiczny wzrost branży transportowej, zarówno na rynku krajowym, jak i na rynkach europejskich. Jednak zmiany na polskim rynku pracy oraz bariery administracyjno-prawne wprowadzane w wielu państwach UE spowodowały, że nasza przewaga, oparta jeszcze do niedawna na kosztach pracy, została zniwelowana — zaznacza Maciej Wroński, prezes TLP.

Możliwych scenariuszy rozwoju branży jest kilka, ale warto podkreślić, że bez współpracy z administracją utrzymanie dotychczasowej pozycji polskiego transportu drogowego nie będzie możliwe.

Lista wyzwań

Autorzy raportu wskazali kilka czynników, które w najbliższych latach będą najmocniej wpływać na rozwój branży transportowej. Pierwszym z nich jest prognozowany wzrost gospodarczy. Przełoży się on na wzrost tonażu obsługiwanego na terenie kraju. Autorzy opracowania szacują wzrost o około 23 proc. do 2022 r. I choć dynamika wzrostu licznych rodzajów transportu obsługiwanych przez polskich przewoźników ma być dodatnia, to zacznie zwalniać w porównaniu z dotychczasową z uwagi na prognozowane wyhamowanie wskaźników gospodarczych wpływających na branżę.

Takie zjawiska jak: przepisy Pakietu Mobilności, niedobór kierowców, wzrost kosztów w związku z regulacjami środowiskowymi i wzrost kosztów opłat drogowych, doprowadzą do wzrostu kosztów w branży w przedziale od 7 do nawet 15 proc. do końca 2020 r. (w porównaniu z 2018 r.) Drugim czynnikiem będzie wspomniany Pakiet Mobilności.

Wdrożenie przepisów spowoduje m.in zwiększenie kosztów sieci transportowych, spadek przychodów związany z ograniczeniem dostępu do rynku oraz przesunięcie usług polskich przewoźnikówz rynków UE na rynek polski. Eksperci zwracają uwagę, że zmniejszenie pracy przewozowej w usługach transportu międzynarodowego np. o 20 proc. oznaczałoby zmniejszenie całkowitej pracy przewozowej realizowanej przez polskich przewoźników o blisko 13 proc. Praca realizowana przez polskich przedsiębiorców w przewozach zagranicznych stanowi aż 64 proc. ich całkowitej pracy przewozowej, a więc większa część ich działalności jest zagrożona przez zmiany prawa.

Autonomia nas nie uratuje

Niedobór kierowców o pożądanych umiejętnościach to kolejny z czynników. A ten będzie się pogłębiał i w 2022 r. może osiągnąć poziom nawet 200 tys. kierowców (20 proc. popytu na pracę). Rewolucją dla branży będzie wdrożenie do użytku pojazdów autonomicznych, nie wypełni to jednak luki w krótkiej perspektywie czasu. Szacuje się, że rozwiązania w zakresie pełnej autonomii pojawią się na rynku dopiero po 2025 r.

— Przedsiębiorcy powinni przygotować się na rosnącą wielokulturowość kadr. W 2018 r. kierowcy z Ukrainy stanowili aż 72 proc. kierowców spoza UE pracujących w Polsce. W przypadku wyczerpania w najbliższym czasie zasobów pracowników z Ukrainy przewoźnicy mogą rozważyć pozyskiwanie kierowców również z Azji Środkowej czy Południowej i Wschodniej — mówi Grzegorz Urban, dyrektor w zespole ds. transportu i logistyki w PwC.

Wdrożenie rozwiązań z zakresu digitalizacji będzie kluczowe dla obniżania kosztów działalności, dostosowania usług do zmieniających się potrzeb klienta oraz wdrażania rozwiązań o wysokiej wartości dodanej. W krótszej perspektywie czasowej będą one dostępne jednak tylko dla dużych przewoźników, którzy będą mieli możliwości ich wdrożenia, co może stworzyć dodatkową barierę dla mniejszych przedsiębiorców i przyczynić się do wzrostu koncentracji rynku. Zdaniem autorów raportu przekształcanie branży transportowej z tradycyjnej w uprzemysłowioną nastąpi za sprawą dwóch czynników technologicznych.

Pierwszy z nich to autonomizacja pojazdów, która pozwoli obniżyć koszty działalności o około 15 proc. do 2025 r. dzięki zmniejszeniu kosztów pracy, a potencjalnie nawet do poziomu niższego o około 28 proc. w okolicy 2030 r. w porównaniu z 2016 r. Przyczyni się również do spadku zapotrzebowania na kierowców i wzrostu zapotrzebowania na specjalistów zajmujących się obsługą systemów autonomicznych. Drugim decydującym czynnikiem jest rozwój napędów alternatywnych — dostosuje on branżę do rosnących wymagań w zakresie emisji CO 2 i długookresowo umożliwi ograniczanie kosztów transportu, jednak wpływ ten będzie można zaobserwować nie prędzej niż w perspektywie 2025 r. Dotyczyć będzie jednak głównie dużych przedsiębiorstw.

— Konsolidacja w branży jest nieunikniona. Pozycja dużych firm będzie się wzmacniać, natomiast małe, mniej efektywne będą miały coraz więcej trudności z utrzymaniem się na rynku. Dlatego już dziś budowanie odpowiedniej skali działalności, która umożliwi optymalizację kosztów, stanowi kluczowy czynnik sukcesu. Odpowiedzią mniejszych przedsiębiorstw na wyzwania sektorowe może być próba zmniejszenia kosztów, np. poprzez zrzeszanie się w grupy zakupowe, lub specjalizacja w niszach, co pozwoli generować wyższe marże — podsumowuje Bartosz Toczony, dyrektor departamentu sektorów strategicznych, Santander Bank Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu