2023 r. a rynki wschodzące

Konrad Ryczko
opublikowano: 2022-12-29 09:18

Bilans 2022 jest już wstępnie ustalony, a ostatnie sesje upływają pod znakiem niskiej aktywności. Warto więc bliżej przyjrzeć się czynnikom mogącym wpływać na wyceny na rynkach wschodzących w przyszłym roku.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Lokalnie kluczowe wydają się być ciągle perspektywy konfliktu UA-RUS skokowo podbijające wymaganą premię za ryzyko wokół aktywów regionu. Ostatnie wydarzenia nie sugerują rychłego zawieszenia broni czy podjęcia rokowań, co wskazuje iż stan ten utrzyma się z nami przez kolejne miesiące 2023. Specyficznym czynnikiem, http://m.in. dla PLN, będą perspektywy odblokowania funduszy z KPO, co najpewniej będzie miało miejsce z uwagi na presję polityczną, gdyż 2023 jest rokiem wyborczym, a sondaże wskazują powszechne oczekiwanie na taki ruch. W szerszym ujęciu wsparciem dla rynków wschodzących będzie scenariusz ponownego otwarcia gospodarki chińskiej, co powinno nieco ograniczyć ryzyka dla światowej gospodarki (luzowanie obostrzeń). Sytuacja nie jest jednak jednoznaczna gdyż Pekin zaprzestał publikacji danych dot. zachorowań, a część krajów (np. Japonia) zaczęła wymagać testów C19 na lotniskach dla podróżujących z Chin. Innym ciekawym wydarzeniem będą wybory w Turcji, które najpewniej określą przyszłość gospodarki tego kraju w świetle pro-inflacyjnej polityki ostatni lat. Ciągle mało się mówi o napięciach fiskalnych krajów Afryki, co skutkowało koniecznością restrukturyzacji części zadłużenia w ostatnich miesiącach. Jest to oczywiście pochodną środowiska wyższych stóp procentowych globalnie. Środowiska które zostanie z nami najpewniej na kolejne lata (kwestią dyskusyjną na jakich poziomach), wywierając pośrednią presję na aktywa powiązane z EM.