2800 zł miesięcznie za auto prezesa

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2016-09-28 22:00

Szef firmy najchętniej jeździ Volkswagenem Passatem.

LeasePlan, największa w Polsce firma CFM (Car Fleet Management — zarządzanie flotą służbowych aut), która współpracuje z około 1000 przedsiębiorstw, sprawdziła, jakie samochody wybierają jej klienci dla swoich prezesów. Oczywiście to, jaki model auta może sobie wybrać prezes, na ogół wynika z polityki flotowej firmy. Najczęściej określa ona przede wszystkim przedział cenowy zakupu auta lub maksymalną wysokość raty miesięcznej. Często również decyduje o marce auta.

Wybór konkretnego modelu pozostawia się jednak najczęściej samemu pryncypałowi. Polityka flotowa często określa również dodatkowe wymagania lub obostrzenia, którymi prezesi powinni się kierować podczas wyboru służbowego auta. Chodzi np. o zakaz wybierania pojazdów typu cabrio albo sportowych czy też o ograniczenia mocy lub pojemności silnika.

Na wypadkowej flotowych ograniczeń i prezesowskich gustówznajduje się VW Passat. Wybiera go 15 proc. prezesów firm, które korzystają z usług LeasePlan. Na kolejnym miejscu jest Volvo (13 proc.) z najchętniej wybieranym modelem XC 60. Podium zamyka Skoda (12 proc.) — najczęściej Octavia.

Aż 80 proc. aut dla prezesów ma silniki Diesla. Reszta stawia na silniki benzynowe — hybrydy i inne formy napędu to w prezesowskich garażach wyjątek. Prezesi mogą sobie dzisiaj pozwolić na lepsze auta niż jeszcze kilka lat temu za taką samą miesięczną ratę. W ostatnich latach oferta została tak skonstruowana, by bardziej komfortowe i luksusowe auta były również bardziej interesujące cenowo w wynajmie długoterminowym.

Dlatego średnia rata miesięczna auta prezesa to teraz około 2,8 tys. zł, gdy kilka lat temu było około 3,1 tys. zł, chociaż cena zakupu była niższa o około 10 proc. Średnia cena zakupu auta dla prezesa to 125 tys. zł. Przy czym rośnie liczba samochodów kosztujących ponad 200 tys. zł. Do tej grupy należy dzisiaj prawie 10 proc. aut użytkowanych przez prezesów, a jeszcze kilka lat było ich o połowę mniej.