3G: poślizg w Szwecji

Małgorzata Birnbaum
08-08-2002, 00:00

To przez norweską Telię, która za późno otrzymała licencję UMTS w Szwecji, nie uda się wprowadzić usług 3G zgodnie z planem — tłumaczy Orange Sweden. Nie wiadomo jednak, czy krok Orange Sweden, która o trzy lata chce opóźnić uruchomienie UMTS w Kraju Trzech Koron, to nie początek nowego trendu.

Orange Sweden, szwedzki dział telefonii komórkowej należący do France Telecom, udziałowca Telekomunikacji Polskiej i PTK-Centertel, chce opóźnić wprowadzenie w Szwecji usług telefonii trzeciej generacji o trzy lata. O zgodę poprosił już PTS, szwedzki urząd telekomunikacyjny.

Jak donosi szwedzki dziennik „Dagens Industri”, Orange Sweden winą obarcza norweską Telię, udziałowca Netii, która dołączyła do posiadaczy licencji UMTS zbyt późno. Wejście kolejnego gracza spowodowało, że wszystkie dotychczasowe uzgodnienia między Orange i Tele2 dotyczące budowy sieci straciły ważność.

Rząd Szwecji nie sprzedał licencji UMTS za olbrzymie sumy, w przeciwieństwie do np. Niemiec czy Wielkiej Brytanii, które zarobiły odpowiednio 22,4 mld GBP (144,7 mld zł) i 45,6 mld USD (191,5 mld zł). Telekomy musiały natomiast zobowiązać się do wprowadzenia usług 3G do końca 2003 r. i zaoferować je wszystkim mieszkańcom Szwecji, czyli 8,9 mln osób. Tymczasem Orange chce się wycofać także z tego zobowiązania i zapewnić UMTS 8,3 mln obywateli.

Dzień przed decyzją Orange, szwedzki operator Tele2 poprosił rząd Norwegii o złagodzenie warunków umowy UMTS. Zgodnie z nią operator miał do końca tego roku zbudować 1,7 tys. słupów transmisyjnych. Jeśli tego nie zrobi, zapłaci 200 tys. NOK (108 tys. zł) grzywny. Tele2 poinformował, że nie będzie więcej inwestował w telefonię nowej generacji w Norwegii ze względu na wysokie koszty i niepewne perspektywy zysku z tej działalności w przyszłych latach.

— Trudno jest usprawiedliwić takie inwestycje wiedząc, że nie ma ani klientów, ani aparatów — tłumaczy Lars-Johan Jarnheimer, dyrektor zarządzający Tele2 w Szwecji.

Dwa tygodnie temu hiszpańska Telefonica i fińska Sonera wstrzymały wartą 9 mld EUR (36,5 mld zł) wspólną inwestycję w UMTS w Niemczech. Jeśli więc szwedzkie władze przychylą się do prośby Orange, może się okazać, że do listy telekomów, które zmieniły zdanie w sprawie UMTS, dołączą kolejne spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / 3G: poślizg w Szwecji