3P nie służy kulturze

ANP
opublikowano: 28-05-2013, 09:34

Władzom Tomaszowa Lubelskiego marzy się amfiteatr w PPP. To nierealny projekt — uważają eksperci.

Z krajowymi inwestycjami w sferę kultury w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) jest jak z parkami wodnymi — żaden projekt jeszcze się nie powiódł. Złą passę spróbują przerwać władzeTomaszowa Lubelskiego, ponad 20-tysięcznego miasta, które ogłosiły postępowanie w trybie koncesji na zaprojektowanie, wybudowanie i zarządzanie amfiteatrem i towarzyszącymi obiektami. Miasto nie zamierza dokładać się do inwestycji — wynika z ogłoszenia o postępowaniu.

Wkładem samorządu ma być jedynie grunt pod inwestycję. Finansowanie będzie zadaniem partnera prywatnego, który ma zarabiać na usługach kulturalnych, kawiarni oraz restauracji. Miasto nie podało wartości inwestycji. Firmy zainteresowane przedsięwzięciem mają czas do 21 czerwca na składanie wniosków o udział w postępowaniu. Adam Jędrzejewski z Instytutu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego nie wierzy w to przedsięwzięcie.

— Próba realizacji tego typu zadań publicznych w trybie koncesji jest absolutnie nierealna.Nieporównywalne są koszty inwestycji i ewentualne przychody. W przypadku inwestycji Tomaszowa Lubelskiego można założyć, że zasadność ekonomiczna inwestycji jest zupełnie nietrafiona — mówi Adam Jędrzejewski. Próbowaliśmy uzyskać komentarz od władz Tomaszowa Lubelskiego. Bez efektu.

— Z jednej strony prawnie taki projekt jest dopuszczalny, ale z ekonomicznego punktu widzenia prawdopodobieństwojego realizacji jest niskie. Miałby sens tylko w przypadku opłaty za dostępność, uiszczanej przez stronę publiczną — mówi radca prawny Michał Kurzyński z kancelarii Kurzyński/Kosiński/Łyszyk. Uważa, że tak przygotowane projekty robią złą atmosferę wokół partnerstwa. Jego zdaniem, zastosowanie PPP w kulturze to raczej polski pomysł. Jakby tego było mało — dotychczasowe doświadczenia nie są zachęcające.

Negatywny przykład płynie z Krakowa, gdzie w PPP miał być zrewitalizowany budynek zaplecza Teatru im. Juliusza Słowackiego. Wykonawca nie skończył inwestycji, zostawiając obiekt bez dachu. Spór między stronami zakończył się ugodą, a PPP klapą. Po partnerstwo sięgał także warszawski Teatr Współczesny, który chciał gruntownie przebudować budynek. Postępowanie się rozpoczęło, ale do finalizacji nie doszło.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane