Sprawdza się obliczona na kilkudniowy horyzont strategia PB Forex. Osiągnięte od początku gry zyski sięgają już 41 proc. Zainwestowaliśmy w modelowy zrównoważony i bezpieczny portfel. Trochę akcji, trochę obligacji. Jedyna różnica to ta, że wszystko kupiliśmy z użyciem... dźwigni 1:100!

Mimo ostatniego pogorszenia nastrojów na rynku nie zdecydowaliśmy się na zmniejszenie zaangażowania w kontraktach na indeksy giełdowe. Wczorajsze wybicie dołem z formacji klina kontraktów na S&P500 było negatywnym sygnałem. Jak się później okazało, rzeczywiście zapowiedział on wyraźne spadki na Wall Street.
Jednak sprzedaż kontraktów oznaczałaby pogodzenie się z większą zmiennością salda naszego rachunku w sytuacji, gdy teraz portfel jest całkiem nieźle zahedgowany (spadki wykorzystaliśmy wręcz do uśrednienia w dół ceny zakupu, dorzucając do obecnych pozycji long setną część lota). Zarabiamy na tym, że amerykańskie obligacje biją kolejne rekordy, a sytuacja na giełdzie wciąż jest dosyć stabilna.
Sądzimy, że ta strategia może działać, dopóki rynek będzie dyskontował rosnące prawdopodobieństwo rozpoczęcia kolejnego programu skupu aktywów przez Fed. Wall Street i rynek obligacji amerykańskiego skarbu to dwa główne rynki, gdzie może trafić nowo wydrukowana gotówka. Perspektywa interwencji Fed znacznie by się przybliżyła, gdyby doszło do gwałtownych spadków na giełdach. Wiedzą to inwestorzy. A to naszym zdaniem daje dość dużą pewność, że negatywnego scenariusza da się uniknąć.

Zyski portfela PB Forex sięgnęły 41 proc. Choć akcje przynoszą nam straty, pozycje na obligacjach pozwalają odrobić je z nawiązką. Siłę trendu na tym rynku najlepiej pokazuje widoczny na rysunku wykres godzinowy.