860 mln zł na spalarnię

ANP
opublikowano: 2011-05-06 13:09

W kolejce po krakowską inwestycję ustawiają się giełdowe firmy budowlane.

Niedawno pisaliśmy o poznańskim przetargu na budowę za 700 mln zł spalarni w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Teraz podobną inwestycję, ale w tradycyjnym modelu, planuje Kraków. Właśnie ogłoszono postępowanie na zaprojektowanie i budowę Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów. Koszt jest niebagatelny – 859 mln zł netto.
– Kraków, tak jak i inne miasta, ma problem ze składowaniem odpadów. Jeśli w dotychczasowym tempie będzie się zapełniać istniejące składowisko, za kilka lat będziemy musieli je zamknąć. Stąd pomysł na budowę spalarni – mówi Jakub Bator, członek zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego (KHK) skupiającego krakowskie spółki komunalne.
Zakład ma powstać na terenach w pobliżu huty. KHK uzyskał już decyzję środowiskową.
– Wybraliśmy drogę, dzięki której możemy skorzystać z dotacji unijnych. Mamy już podpisaną umowę na dofinansowanie w kwocie 371 mln zł – tłumaczy Jakub Bator.
Reszta pieniędzy ma pochodzić z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pożyczka ma być spłacana z zysków spalarni, która będzie zarabiać na produkcji prądu i ciepła.
Zadaniem wykonawcy będą budowa zakładu oraz ponad 3-kilometrowego odcinka sieci ciepłowniczej. Prace mają się rozpocząć we wrześniu, a zakończyć pod koniec 2015 r. KHK wysoko ustawił poprzeczkę dla potencjalnych wykonawców. Każdy z nich będzie musiał wykazać, że w ostatnich trzech latach jego przychody netto z działalności operacyjnej wyniosły co najmniej 900 mln zł (w tym w ostatnim roku obrotowym co najmniej 300 mln zł). O zlecenie może ubiegać się firma, która w ostatnich pięciu latach zbudowała co najmniej jeden zakład termicznego przekształcania stałych odpadów komunalnych.
Pierwsi chętni już są.
– Jesteśmy zainteresowani realizacją tej spalarni. Doświadczenie zdobyliśmy przy budowie warszawskiego Zakładu Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych – mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik giełdowego Budimeksu.
Do przetargu szykują się też inne spółki z warszawskiego parkietu.
– Mamy partnera, z którym będziemy przymierzać się do tego przetargu – ujawnia Marek Pawlik, prezes ABM Solidu.
– Oczywiście PBG jest zainteresowane udziałem w przetargu i będzie się starało o kontrakt wspólnie z partnerem zagranicznym – mówi Kinga Banaszak-Filipiak, dyrektor ds. komunikacji z rynkiem kapitałowym w PBG.
Do składania ofert w przetargu ograniczonym ostatecznie zostanie zaproszonych pięciu wykonawców.

None
None