98 proc. firm odczuło wpływ wirusa

opublikowano: 19-03-2020, 11:12

Niemal wszystkie firmy zrzeszone we Francusko-Polskiej Izbie Gospodarczej ucierpiały w związku z epidemią. Co piąta przewiduje spadek produkcji, a ponad połowa spodziewa się gorszych wyników finansowych.

Tylko 2 proc. ze 118 firm, które w dniach 13-17 marca wzięło udział w ankiecie CCIFP, Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej, twierdzi, że kryzys związany z epidemią koronawirusa nie odbił się na ich działalności. U 80 proc. spadła sprzedaż, przy czym połowa firm nie jest w stanie określić, jak bardzo, a co czwarta twierdzi, że powyżej 15 proc. Niemal 7 proc. firm zwiększyło sprzedaż. 

- W niektórych branżach, takich jak gastronomia, turystyka, czy niektóre usługi dla biznesu, spadki mogą sięgać nawet 80-90 proc. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku kin czy niektórych sieci handlowych, które funkcjonowały wyłącznie w centrach handlowych. Branża eventowa i szkoleniowa z dnia na dzień utraciła praktycznie większość zamówień na najbliższych kilka tygodni, co mocno wpłynie na ich rentowność - mówi Monika Constant, dyrektor generalna Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej. 

Większość firm boryka się z problemami w logistyce i łańcuchu dostaw – 34 proc. ma kłopot z dostawami od poddostawców, 18,5 proc. ma braki na stanach magazynowych, 8,5 proc. skarży się na trudności z eksportem, a 20 proc. - na utrudnioną logistykę w kraju. 

Firmy odczuły też skutki narodowej kwarantanny, w tym zamknięcie szkół i przedszkoli. Aż 63 proc. zanotowało zwiększoną absencję pracowników. 

60,17 proc. firm przewiduje, że tegoroczne wyniki finansowe będą gorsze, ale trudno oszacować, o ile. Niemal 15 proc. spodziewa się ponad 20-proc. spadku wyników. Prawie 70 proc. przedsiębiorców spodziewa się utrudnień w pozyskiwaniu nowych partnerów i kontrahentów, 56 proc. opóźnień w płatnościach od klientów, a połowa – anulacji zamówień. Skutki odczują pracownicy. 45,7 proc. przedsiębiorców zamierza wstrzymać rekrutację, 30,5 proc. przewiduje zamrożenie podwyżek i premii, 22 proc. kłopoty z wypłacaniem pensji, a 18,6 proc. - redukcję etatów. Co piąty mówi o zmniejszeniu produkcji. 

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Najwięcej firm – 28 proc. spodziewa się powrotu do normalnej działalności biznesowej na początku czerwca, co piąta na początku maja, 16 proc. na początku lipca, ale 22 proc. przedsiębiorców twierdzi, że trudno to przewidzieć. 

- Firmy spodziewają się dużego spowolnienia produkcji i sprzedaży oraz pogorszenia wyników finansowych, ale relatywnie krótkotrwałego kryzysu, który w opinii większości firm skończy się najpóźniej w drugim kwartale tego roku. Obecna sytuacja najprawdopodobniej zmieni sposób funkcjonowania firm i wpłynie na jeszcze większą cyfryzację pracy oraz dystrybucji. Globalny charakter kryzysu może ponadto stać się szansą na zwiększenie współpracy międzynarodowej zwłaszcza w kluczowych dla całego świata obszarach – mówi Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas Bank Polska.

Ankieta CCIFP potwierdza, że prawdziwe jest stare porzekadło „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Następstwem epidemii koronawirusa będzie większa elastyczność w sposobach pracy, której spodziewa się 64,5 proc. firm. 46 proc. oczekuje wprowadzenia procedur zarządzania kryzysem, którego dotychczas większość przedsiębiorców nie miała, a 42 proc. - cyfryzacji usług wewnętrznych.

Czego firmy oczekują od rządu? 68,5 proc. zawieszenia poboru składek ZUS, 68 proc. - zawieszenia poboru podatków, a co trzecia liczy na niskooprocentowane pożyczki. 

- Dużym kłopotem, szczególnie dla przedsiębiorców zagranicznych, są terminy wysyłania deklaracji, sprawozdań finansowych, czy podatkowych, które wymagają podpisu członków zarządu. W dobie ograniczeń z przemieszczaniem, może być to fizycznie niemożliwe w wymaganym czasie – mówi Joanna Jaroch-Pszeniczna, wicedyrektor Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej.

W ankiecie CCIFP wzięły udział głównie firmy z kapitałem polskim (35 proc.), francuskim (58,5 proc.). 58,5 proc. respondentów prowadzi usługi B2B. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy