A układ wciąż się wymyka

Janusz Lewandowski
opublikowano: 2007-10-12 00:00

Czy ktoś jeszcze pamięta Wtórpol — firmę ze Skarżyska-Kamiennej, zatrudniającą 900 osób, zamkniętą z obawy przed gangsterami, którzy wymuszali haracz? Dopiero medialny alarm obudził nasze służby, zajęte eskortowaniem ministra Wąsacza oraz rozbudową kadrową i zdobywaniem nowych siedzib.

Przypominam ów incydent, gdyż kampania wyborcza rodzi podobne znaki zapytania. Nie jest jasne, na ile zespolone siły służb specjalnych, bardzo już rozmnożonych, koncentrują się na zwalczaniu przestępczości i korupcji, mając tyle zadań, które zanadto kojarzą się z wyborami. Przesłuchanie kilkuset członków młodzieżówki PO, totalne szperanie w archiwach Gdańska, Gdyni i Sopotu, najazd na warszawski ratusz — kierunek zmasowanego ataku nie jest przypadkowy. Nadal jednak nie wykryto układu, który usprawiedliwiałby rozbudowę policyjno-śledczych mocy na taką skalę. Rodzi się pytanie, czy ukryte kamery oraz mikrofony zainstalowano już we wszystkich gabinetach i we wszystkich hotelach, gdzie lokują się biura biznesowe?

Państwo — rozumiane jako stróż ładu gospodarczego, poszanowania własności i bezpieczeństwa obrotu — nie poczyniło w Polsce postępu. Bywa za to źródłem niepewności i ryzyka. Odzyskując kolejne obszary życia publicznego i kontrolując wszystko, co się rusza, IV RP ma kłopoty z wypełnieniem elementarnych funkcji, które mogą być problemem we Wspólnocie Niepodległych Państw, ale są zadaniem minimum w kraju prawa i sprawiedliwości.

Janusz Lewandowski

europoseł Platformy Obywatelskiej