AB widzi duże szanse na Słowacji

Katarzyna Latek
opublikowano: 20-01-2009, 00:00

Przychody AB  w IV kw. będą lepsze niż rok temu. W tym roku grupa skieruje uwagę na spółkę zależną w Słowacji.

Przychody AB w IV kw. będą lepsze niż rok temu. W tym roku grupa skieruje uwagę na spółkę zależną w Słowacji.

Śmierć polskiego rynku IT ogłoszono zdecydowanie przedwcześnie. Tak przynajmniej uważa Andrzej Przybyło, prezes AB, jednego z największych dystrybutorów sprzętu IT w Polsce.

— IV kw. był dla naszej branży słaby. Być może był nieco słabszy, niż się spodziewaliśmy, ale z całą pewnością był niezły. Przynajmniej dla naszej spółki — mówi Andrzej Przybyło.

W IV kw. 2008 r. AB zanotowało wzrost przychodów w porównaniu z IV kw. 2007 r., kiedy wyniosły 533,2 mln zł. Wbrew opiniom obserwatorów rynku, którzy obawiali się, że po nieudanym grudniu firmy IT zostaną z pełnymi magazynami, AB udało się tego uniknąć.

— Stany magazynowe po grudniu mieliśmy znacząco niższe niż rok wcześniej —zapewnia Andrzej Przybyło.

Dodaje, że spółka nie ma żadnych problemów z wypłacalnością swoich kontrahentów. Kolejny rok z rzędu zwrócono jej część składki ubezpieczeniowej z tego tytułu.

— To efekt prowadzonej od dawna polityki. Kilka lat temu ograniczyliśmy liczbę klientów. Sami ich weryfikujemy. Często też nie przydzielamy maksymalnych limitów kredytowych naszym klientom — mówi prezes AB.

Firma jest zadowolona nie tylko z wyniku na polskim rynku, ale także na czeskim i słowackim, gdzie dwa lata temu kupiła spółkę AT Computers Holding. ATC miała tam bardzo silną konkurencję, która ostatnio mocno się osłabiła. W ubiegłym roku doszło do połączenia dwóch dystrybutorów słowackich i dwóch czeskich.

— Fuzja nie przyniosła im spodziewanego wzmocnienia, jedną z połączonych firm zlikwidowano, pozostałe mają kłopoty organizacyjne. ATC ma dzięki temu dużą przestrzeń do wzrostu. Po wejściu do naszej grupy ma wiele nowych umów dystrybucyjnych. Jestem więc optymistą i mam nadzieję, że staniemy się na Słowacji jednym z największych graczy — twierdzi Andrzej Przybyło.

Spółce zależnej może też pomóc niedawne wprowadzenie euro na Słowacji.

— Znaczną część towarów kupujemy za euro lub dolary. Dzięki sprzedaży w euro znika ryzyko kursowe i pojawia się "naturalny hedging". Życzę sobie, żeby również Polska jak najszybciej weszła do strefy euro — mówi prezes AB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane