ACE nie będzie hamulcowym

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2007-05-15 00:00

Hiszpańska spółka z Luksemburga postawiła na Polskę

Producent komponentów do systemów hamulcowych rozpoczyna ofertę publiczną. Kusi czołową pozycją na rynku europejskim w sprzedaży swoich produktów. Najwcześniej dziś poznamy przedział cenowy oferty. Niestety, nie będzie to pierwsza hiszpańska firma na warszawskiej giełdzie, gdyż ACE jest zarejestrowane w Luksemburgu. Nazwa niewiele mówi polskim inwestorom, ale firma jest także mocno związana z Polską. Oczekiwania co do rozwoju spółki są optymistyczne. Otwartą kwestią pozostaje cena, jaką podyktuje ona inwestorom.

Oferta publiczna będzie składać się przede wszystkim z akcji należących do dotychczasowych udziałowców (ponad 10 mln). Jednocześnie ACE zaoferuje nową emisję 2 mln walorów, z których chce zdobyć do 13 mln euro (około 50 mln zł). Pieniądze mają być przeznaczone głównie na przejęcia spółek z branży. Zarząd ujawnia, że rozmawia z kilkoma podmiotami. Przyszłe akwizycje mają rozszerzyć ofertę. Oferta i cele emisji nie działają za bardzo na wyobraźnię. Większość debiutantów chce drogą przejęć szybko urosnąć, a starzy akcjonariusze wykorzystać dobrą koniunkturę do realizacji zysków z inwestycji.

ACE ma dwa zakłady produkcyjne. W Hiszpanii produkowane są komponenty żeliwne, a przychody z tego tytułu stanowią 56 proc. całkowitej sprzedaży. W Polsce wytwarzane są komponenty aluminiowe, wypracowujące 44 proc. przychodów ACE. W jarzmach żeliwnych spółka ma 44 proc. rynku europejskiego i jest numerem jeden. Z kolei w zaciskach aluminiowych ma 26 proc. rynku i pozycję wicelidera. Hiszpanie systematycznie zwiększają sprzedaż. Średnioroczna dynamika przychodów na poziomie przekraczającym 8 proc. wyraźnie wyprzedza wzrost rynku motoryzacyjnego. Spółka osiąga spore marże (na poziomie operacyjnym 13 proc.). Tymczasem zyski w 2006 r. zanotowały stagnację wobec poprzedniego roku. Firma tłumaczy to poniesionymi w tym czasie kosztami inwestycji, których rezultaty będą w wynikach w bieżącym roku. Prognozy na ten rok zapowiadają utrzymanie wzrostowej tendencji i zdecydowaną poprawę rentowności w porównaniu z ubiegłym rokiem. Atutem spółki jest wysoka bariera finansowa i technologiczna wejścia na rynek, na którym działa.

ACE ściśle kooperuje jedyniez trzema odbiorcami, producentami części samocho- dowych. Są oni dostaw- cami dla europejskich

koncernów samochodowych,

a komponenty ACE są montowane w 125 modelach aut. Spółka zapowiada jednocześnie pozyskiwanie kolejnych klientów i prace nad nowymi projektami. Jest w dużym stopniu uzależniona od dynamiki rozwoju rynku motoryzacyjnego. Wzrost światowej produkcji samochodów osobowych firma doradcza PricewaterhouseCoopers szacuje na średnio 3,3 proc. rocznie między 2006 a 2010 rokiem. Za producentami samochodów podążają również ich dostawcy. Oczekiwania co do rozwoju spółki są więc optymistyczne, zwłaszcza że Polska jest wymieniana jako jeden z szybciej rozwijających się rynków motoryzacyjnych. Jednak najdynamiczniejsze, według raportu, będą rynki Rosji, Chin i Indii. W rezultacie współpraca z dostawcami dla wytwórców lokujących produkcję w tych krajach powinna stać się jednym z przyszłych kierunków rozwoju.

Możesz zainteresować się również: