Mocniejszego wzrostu oczekuję wobec euro niż dolara. Granicy umocnienia złotego w krótkim terminie nie wyznaczam, bo to w dużej mierze kwestia przypadku, gdzie dokładnie zatrzyma się ten trend. Tym niemniej jeszcze na 2-3 proc. umocnienia można liczyć. Później czeka nas raczej lekka korekta tego trendu. A po niej powolne odrabianie strat przez dolara wobec złotego.
Na koniec roku za dolara będziemy płacić 2,20-2,35 zł, za euro 3,15-3,25 zł. Frank utrzyma się poniżej 2 zł.