Advent rozgląda się za kupcem dla WSiP

Fundusz liczy, że skusi inwestora strategicznego wizją poprawy sytuacji wydawców po reformie edukacji zapowiadanej przez rząd. Plan B to giełda

Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne (WSiP), które tuż po wojnie zaczęły od elementarza Mariana Falskiego, w ostatnich latach utknęły na podręcznikowej reformie, której sednem była państwowa, darmowa książka. Firma z 60-letnią tradycją przetrwała liczne burze, choć nie wyszła z nich bez uszczerbku. Teraz wkracza w kolejny etap rozwoju — jej właściciel, fundusz private equity Advent International, zaczyna rozglądać się za nowym inwestorem. Transakcja ruszy na przełomie roku — ustalił „Puls Biznesu”.

Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, których szefem jest Jerzy Garlicki, przeszły ostrą restrukturyzację i mają szansę rozwinąć skrzydła, jeśli nowy rząd zrealizuje zapowiedzi reform edukacyjnych.
Zobacz więcej

NADZIEJA:

Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, których szefem jest Jerzy Garlicki, przeszły ostrą restrukturyzację i mają szansę rozwinąć skrzydła, jeśli nowy rząd zrealizuje zapowiedzi reform edukacyjnych. Marek Wiśniewski

Przy sprzedaży WSiP Adventowi będą doradzać Credit Suisse i Trigon. Priorytetem jest znalezienie inwestora strategicznego (branżowego albo funduszu private equity), ale spółka rozpocznie równolegle przygotowania do debiutu giełdowego. Powrót WSiP (fundusz wycofał spółkę z giełdy w 2010 r.) z pewnością ucieszyłby GPW, której brakuje ostatnio interesujących ofert publicznych.

Szalupa ratunkowa

Sprzedaż wydawnictwa będzie mocno powiązana z realizacją planów rządu, który szykuje się do reformy systemu edukacyjnego. Podręczniki to dla WSiP podstawa działalności, więc spółka boleśnie odczuła poprzednią reformę. Jest szansa, że rząd Beaty Szydło pomoże im rozwinąć skrzydła. Powoli zaczyna się mówić o zniesieniu obowiązku jedynie słusznego darmowego podręcznika przy utrzymaniu państwowej subwencji. Likwidacja gimnazjów i wprowadzenie nowej podstawy programowej może być okazją do zarobku dla wydawców. Nic dziwnego, że właściciel, który właśnie zamyka warszawskie biuro, postanowił wykorzystać okazję.

Transakcja nie będzie jednak łatwa. Advent robił niedawno wstępne rozeznanie rynku i odzew był nikły. Jak mantra powtarza się nazwa międzynarodowego koncernu wydawniczego Pearson, wydawcą mógłby się też zainteresować fundusz private equity taki jak Waterland — i na tym w zasadzie lista się kończy. Ścieżka giełdowa pozwala zwykle na upłynnienie jedynie połowy akcji, ale jeśli będzie trudno o inwestora strategicznego, IPO będzie szalupą ratunkową. Analiza wyników finansowych WSiP pozwala zrozumieć brak entuzjazmu potencjalnych nabywców. W 2014 r. przychody grupy spadły do 243,8 mln zł z 254,8 mln zł rok wcześniej.

Zysk netto zmniejszył się niemal o połowę, do 15,6 mln zł. Wyniki za pierwsze półrocze 2015 r. są słabe, ale spółka tłumaczy to zmianami w rozliczeniach z rynkiem, a prawdziwy obraz dadzą dopiero wyniki całoroczne. WSiP zamierzają jednak przekonać potencjalnych nabywców, że na spółkę powinni patrzeć przez pryzmat przyszłości. — Z tego roku wychodzimy z tarczą pod względem udziałów w rynku. Spadają przychody i rentowność, ale rok 2016 pokaże, że potrafimy poprawiać również te wyniki. Coraz większy udział w przychodach mają materiały adresowane bezpośrednio do rodziców i uczniów, związane ze szkolnictwem zawodowym, elektroniczne i poszerzające rynek, jak np. angielski dla przedszkolaków — mówi Jerzy Garlicki, prezes WSiP.

Plusy kryzysu

Chaos rządowych reform może paradoksalnie pomóc WSiP — rząd Ewy Kopacz wywarł tak negatywną presję na rynek wydawców, że zmusił ich do konsolidacji. Więksi przejmowali (WSiP przejęły np. prawa do produktów wydawnictwa ZamKor), poprawiając pozycję konkurencyjną.

— Reforma poprzedniego rządu zmniejszyła rynek i wymusiła jego konsolidację, plany obecnego dają nadzieję na rozwój — mówi Jarosław Matuszewski, przewodniczący sekcji wydawców edukacyjnych Polskiej Izby Książki. Spółka musiała też przeprowadzić bolesne cięcia, obejmujące w ciągu dwóch lat 35 proc. załogi — na koniec tego roku WSiP skurczy się do 340 osób. — Zwolnienia umożliwiły redukcję kosztów i zwiększenie elastyczności firmy — mówi Jerzy Garlicki. © Ⓟ

Rynkowa katastrofa

Rząd Ewy Kopacz planował wprowadzić darmowe podręczniki dla wszystkich klas szkoły podstawowej i gimnazjum do 2017 r. Samo nauczanie początkowe, czyli klasy I-III, to 300 mln zł rocznych obrotów wydawców. W tym roku z dotowanych przez państwo książek uczą się dzieci z klas I-II, dofinansowywane są też książki do IV klasy szkoły podstawowej i I gimnazjum.

— WSiP i Grupa Edukacyjna straciły najwięcej na reformie z 2014 r., obejmującej wprowadzenie darmowego podręcznika, bo były to czołowe wydawnictwa w segmencie książek edukacyjnych. Ubytek przychodów z działalności edukacyjnej jest nie do skompensowania w krótkim okresie z innych źródeł, jak choćby oferta WSiP dla szkół zawodowych — mówi Paweł Waszczyk z Biblioteki Analiz. Nowy rząd kontestuje reformy edukacyjne poprzedników, ale nie precyzuje, jakie ma plany.

— W styczniu 2016 r. Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawi szczegółowy harmonogram konsultacji społecznych, które służyć będą dobremu i płynnemu wprowadzeniu zmiany w systemie oświaty — mówi Joanna Dębek, rzecznik prasowy MEN.

Koniec historii

Advent International to jeden z większych międzynarodowych funduszy private equity. Z końcem roku zamyka biuro w Warszawie, a okazji inwestycyjnych w Polsce będzie szukał z centrali w Londynie. Oprócz WSiP ma jeszcze kardiologiczne AHP, których sprzedaż negocjuje z chińskim Fosunem. W ubiegłym roku Advent sprzedał spółkę obrotu wierzytelnościami Ultimo. Ma też za sobą nieudaną inwestycję w sieć supermarketów Eko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu